Izrael vs Liban aspekty pozamilitrne

Wyświetlono wersję archiwalną wątku "Izrael vs Liban aspekty pozamilitrne" z forum www.ivrp.pl/



Strona 1 z 21, 2


Quizer - Pon 31 Lip, 2006 23:40

Teraz Izrael chce by NATO zajelo sie czescia Libanu graniczaca z Izraelem. Moze to jest rozwiazanie.



Gdyby tego chcial Izrael to by sie stosowal do zalecen ONZ i uznawal ustalenia na ktore sam sie zgodzil.



Hegemon - Sro 02 Sie, 2006 10:38
Gdyby Izrael stosował się do zaleceń ONZ, byłby dziś równie aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej co Wietnam Południowy.


Wojtek K - Sro 02 Sie, 2006 12:06
Gdyby Izrael stosował się do zaleceń ONZ, byłby dziś równie aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej co Wietnam Południowy.



Jasne - lepiej tak jak dotychczas. Wg mentalności Kalego...


Marika - Czw 03 Sie, 2006 15:54
Jasne - lepiej tak jak dotychczas. Wg mentalności Kalego...


Co ma do tego mentalność Kalego? Możliwe, że ja za dużo naczytałam się "obiektywnego" J.Kwiecińskiego i dlatego uważam, że z Hezbollahem trzeba walczyć... Jest też możliwe, że Ty naoglądałeś się za dużo "obiektywnego" P.Kraśko i dlatego nie podzielasz mojej opini...



Wojtek K - Czw 03 Sie, 2006 16:57


bateria helska - Czw 03 Sie, 2006 17:26
Gdyby Izrael stosował się do zaleceń ONZ, byłby dziś równie aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej co Wietnam Południowy.



Zgadzam się z tym, ale nie zapominam też o wyczynach "patriotów" z bojówek Szterna i o tym, co zdarzyło się w Deir Yassin (może Groß napisze o tym "Sąsiadów 2"?).
A co się tyczy ogólniejszego sensu przedstawionej tezy: jeżeli samemu stosuje się Realpolitik w miejsce normatywów, to nie można oczekiwać czegoś innego od przeciwnika. Koło się zamyka. Amen


Akiko - Czw 03 Sie, 2006 17:27
Coraz mniej dziwi mnie postepowanie Izraela..

Iran: Wyjściem z kryzysu byłoby zniszczenie Izraela
(PAP 03-08-2006, ostatnia aktualizacja 03-08-2006 16:31)
Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad powiedział w czwartek,
że rozwiązaniem bliskowschodniego kryzysu byłoby zniszczenie Izraela - podały oficjalne media irańskie.Ahmadineżad namawiał też wszystkie państwa muzułmańskie do "zaprzestania jawnych i tajnych kontaktów politycznych i gospodarczych z fałszywym i wyjętym spod prawa reżimem syjonistycznym" w odpowiedzi na jego ataki na Liban.
Zaapelował do państw muzułmańskich o "izolowanie" USA i Wielkiej Brytanii za wspieranie ataków Izraela na Liban.
W przemówieniach, wygłaszanych na spotkaniu przywódcy OKI potępiali Radę Bezpieczeństwa ONZ zarzucając jej "brak odwagi", by napiętnować Izrael za atak na Liban.
Zas Rosja: "Iran "może wnieść swój wkład" w działania na rzecz rozwiązania konfliktu w Libanie - powiedział w czwartek wiceminister spraw zagranicznych Rosji, Aleksandr Sałtanow."

Dlaczego ONZ nie zajmie się takimi fanatykami?
ONZ ma reprezentować interesy i dobro świata. Dlaczego więc nie ma reakcji na
tego typu wypowiedzi. W takich sytuacjach ONZ siedzi cicho, a kiedy wybuchają
wojny ktoś wstaje i apeluje o zaprzestanie walk. Po co więc jest ONZ?


Quizer - Czw 03 Sie, 2006 22:19
Wyjściem z kryzysu byłoby zniszczenie Izraela



No jakby nie patrzec to cos w tym jest ;P
A ONZ non stop sie czepia Iranu o program nuklearny. Problemem ONZ jest to, ze praktycznie nie moze podjac zadnych zdecydowanych dzialan. Zawsze ktos w wielkiej piatki ma odmienne zdanie ( tak jak amerykance ostatnio sie zgodzic nie chcieli na zapis o natychmiastowym zawieszeniu broni w Libanie ).


MS - Czw 03 Sie, 2006 22:21
Woitku K nazywanie bandytów z Hezbollahu "politykami" świadczy o twoim zacietrzewieniu lub ignorancji. Postepowanie Izraela jest głupie ale to inna sprawa


Akiko - Czw 03 Sie, 2006 22:27
MS: A dlaczego glupie jezeli sie moge grzecznie spytac?
I tak byli za dlugo cierpliwi.


Quizer - Czw 03 Sie, 2006 22:40
Woitku K nazywanie bandytów z Hezbollahu "politykami" świadczy o twoim zacietrzewieniu lub ignorancji. Postepowanie Izraela jest głupie ale to inna sprawa



A od kiedy mistrzu politycy strefy Gazy to Hezbollah?

MS: A dlaczego glupie jezeli sie moge grzecznie spytac?



Dlaczego glupie? Po pierwsze nic nie da, Izrael juz przez kilkadziesiat lat utrzymywal pas bezpieczenstwa w Libanie i przez to niemalze popadl w kryzys finansowy. Po drugie: Izrael atakuje infrastrukture i budynki cywilne przez co jedynie robi sobie wiecej wrogow, bo juz przeciw niemu jest nie tylko Hezbollah ale rowniez kazdy obywatel Libanu. Po trzecie: wywoluja niepotrzebne napiecia na bliskim wschodzie ktore moga sie przeobrazic w regionalna wojne panstw arabskich z Izraelem. Dwoch jencow wojennych w rekach Hezbollahu to nie powod zeby mordowac setki cywilow.


Hegemon - Czw 03 Sie, 2006 22:45


MS - Czw 03 Sie, 2006 22:48
Głupie, bo poza zwiększeniem strefy bezpieczeństwa obecnie prowadzone działania nie służą niczemu więcej, poza utrwalaniem siły Hezbollahu
A strefę bezpieczeństwa tworzą poprzez obracanie w perzynę południa Libanu na głębokość zasięgu nowych rakiet Hezbollahu.
Izrael z własnej inicjatywy wlazł w kupę i to całkiem nielichą.


Akiko - Czw 03 Sie, 2006 22:49
Qizer: a mieli czekac az poporywaja im cala armie?

A moze Iran pewny poparcia Rosji a Hezbollah Iranu i Syrii robia juz co chca?


MS - Czw 03 Sie, 2006 22:56


Quizer - Czw 03 Sie, 2006 23:11
Jakąś ankietę kolega robił ? to czysta propaganda.



A no tak. Zapomnialem ze CNN, BBC, TVP i wszystkie inne stacje podajace informacje sa pod kontrola Hezbollahu ;]

Myślę że wątpię Izrael jest zbyt potężny militarnie aby państwa arabskie myślały o wojnie (wyjątek to Irak Saddama ale on walczył o przetrwanie)



Pokonanie panstw arabskich wcale nie takie proste jest nawet dysponujac najpotezniejszym arsenalem swiata. Dobrze to pokazalo USA w Iraku gdzie praktycznie do dzis wojna sie nie skonczyla i niemal codziennie dziesiatki ludzi gina w zamachach. Pozatym ktos zapowiadal w 2k6 atak atomowy na Jerozolime no to czekam ;]

Ech Ci okropni bezlitosni terrorysci z Hezbollahu


MS - Czw 03 Sie, 2006 23:19
Quizer albo piszemy poważnie albo walimy na oślep cepami (każdy, wszyscy), wybór należy do ciebie
Tu nie chodzi o pokonanie państw arabskich tylko o samoobronę przed ich agresją, a tu siły odstraszania Izraela są wyjątkowo potężne.
BTW jak sądzisz ile z zakupionej broni w USA będzie w stanie zaatakować Izrael ?


Wojtek K - Pią 04 Sie, 2006 12:00
Woitku K nazywanie bandytów z Hezbollahu "politykami" świadczy o twoim zacietrzewieniu lub ignorancji. Postepowanie Izraela jest głupie ale to inna sprawa



Hola,Hola.
Czy ci, jak ich nazywasz "bandyci", zostali wybrani w wyborach uznanych za prawidłowe czy może doszli do władzy na drodze puczu? I naprawdę obojętne jest tutaj co ja o nich myślę. Chodzi o fakt wyborów. Przenieśmy to na nasz grunt - cała Europa (pedalsko-lewacka) jest niezadowolona z naszego rządu - czy to uprawnia rządy krajów unii do ataku na Polskę? Tak na wszelki wypadek żeby Polacy nie "zarazili" bakcylem normalności np. ogłupiałych Niemców?


MS - Pią 04 Sie, 2006 12:20
1. To że ktoś został wybrany w demokratycznych wyborach nie zmienia faktu, że może być bandytą
2. Do władzy doszli w wyniku bardzo pogmatwanych losów tz Strefy Gazy więc ich mandat jest trochę taki sobie, ale nie neguję że wybrani zostaje w wolnych wyborach
3. Analogia mocno chybiona, bo z terytorium Polski na tychże pedałów jeszcze nikt nie napadał i ich nie mordował
Pogmatwane losy bliskiego wschodu omówmy w innym wątku, bo to nie miejsce na nie i kolejne wpisy nie dotyczące militarnego aspektu będą kasowane bez uprzedzenia.


Quizer - Pią 04 Sie, 2006 12:38
Izreal przeniósł pole walki z własnego terytorium (częściowo) na terytorium skąd był atakowany.
A mając OP z bronią MR na pokładzie w nieustannym patrolu bojowy Izrael studzi zapał potencjalnych agresorów.



Jakiej walki ? gdyby taki gang pruszkowski porwal dwoch zolniezy rosyjskich to by dawalo ruskim powod do zbombardowania calej Polski?

Izrael nie wypowiedział wojny Libanowi, tylko uznał (raczej dość pochopnie), że Liban jako zwarty organizm państwowy nie istnieje i teraz zapewnia maksymalne bezpieczeństwo swojemu terytorium poprzez zniszczenie infrastruktury południowego Libanu.



Hmm. Bombardowanie Bejrutu uznajesz za "niszczenie infrastruktury poludniowego Libanu" ? Izrael bombarduje lotniska, elektrownie, drogi uniemozliwiajac zycie normalnym ludzia ktorzy z Hezbollahem nic wspolnego nie maja. Hezbollah nie jest regularna armia z ktora mozna walczyc poprzez masowe bombardowania, Hezbollah to partyzantka kryjaca sie w ogromnej sieci podziemnych tuneli i jedynym sposobem pokonania ich bylaby operacja ladowa na ogromna skale ktora pochlonela by prawdopodobnie ogromne ilosci ofiar po obydwu stronach, ale moze przynajmniej ginelo by wiecej zolniezy niz cywilow.


Wojtek K - Pią 04 Sie, 2006 12:48

3. Analogia mocno chybiona, bo z terytorium Polski na tychże pedałów jeszcze nikt nie napadał i ich nie mordował



Cosik tam Wierzejski przębąkiwał o "laniu" pedałów
Tak tylko żartem wrzuciłem.


bateria helska - Pią 04 Sie, 2006 13:03
Izrael nie wypowiedział wojny Libanowi, tylko uznał (raczej dość pochopnie), że Liban jako zwarty organizm państwowy nie istnieje i teraz zapewnia maksymalne bezpieczeństwo swojemu terytorium...



Dzięki, MS. Wreszcie ktoś mi potwierdził słuszność intencji Sowietów we wrześniu 39. roku.
Secundo, w takim razie podobne prawa trzeba by przyznać Serbom, który bronili swoich rodaków po upadku Jugosławii jako zwartego organizmu państwowego. A jakoś nikt nie protestował, gdy dochodziło do takich obrazków:

http://www.srpska-mreza.c...l-of-tears.html


Wojtek K - Pią 04 Sie, 2006 13:30
Ostrzegam, za chwilę wszystko co nie ma związku z militarnymi aspektami wojny w Libanie znika, proponuję założyć nowy wątek



Jeśli to możliwe, to może przenieś wszystko, co nie ma związku z militarnym aspektem tej wojny, do np. hyde parku...
Z góry dziękuję.


Quizer - Pią 04 Sie, 2006 14:05
Ostrzegam, za chwilę wszystko co nie ma związku z militarnymi aspektami wojny w Libanie znika, proponuję założyć nowy wątek



Hyh. No to MS wytoczyl najpotezniejszy ze swoich argumentow ;]


Wojtek K - Pią 04 Sie, 2006 14:11

Ostrzegam, za chwilę wszystko co nie ma związku z militarnymi aspektami wojny w Libanie znika, proponuję założyć nowy wątek



Hyh. No to MS wytoczyl najpotezniejszy ze swoich argumentow ;]

Uważaj bo "modemy" potrafią być bezlitosne


MS - Pią 04 Sie, 2006 14:20


MS - Pią 04 Sie, 2006 14:32


MS - Pią 04 Sie, 2006 14:36


MS - Pią 04 Sie, 2006 14:38


Wojtek K - Pią 04 Sie, 2006 15:05

Odnośnie wyprawy ze strony EU to może być dość ponura realność, może nie za pomocą agresji zbrojnej ....



Modemie modemów
Łunii się nie ma co bać, bo komunistom z eurokołchozu bardziej zależy na tym aby Polska była zasocjowana z tym stworem niż nam...


bateria helska - Pią 04 Sie, 2006 15:09
Odpowiadam.

Związek Sowiecki nie wypowiedział wojny Polsce, tylko uznał, że Polska jako zwarty organizm państwowy przestała istnieć i dlatego mógł objąć MAKSYMALNĄ ochroną ludność Zachodniej Ukrainy. Słowem, agresji nie było. I wtedy, i teraz uruchomiono czołgi i samoloty, a wojny (agresywnej) nie było wtedy i nie ma teraz. W tym rozumowaniu nie dostrzegam krztyny emocji.

Co się tyczy Serbów, Chorwatów i Bośniaków - to odrębny, ogromny temat. Znam wiarygodnych ludzi, którzy tam byli, między innymi współautora filmu BBC o Karadziciu.
Nie, purysto, nikt Serbii nie atakował, ale wyrzynano Serbów w Bośni, Dalmacji i Krajinie, którzy w odpowiedzi zaczęli mordować Bośniaków i Chorwatów. Rozumiem, że gdyby ktoś teraz zaczął dorzynać resztki Polaków na Wołyniu, użyłbyś tego samego argumentu.
Wiesz, ile osób zmuszono do ucieczki z Krajiny (oficjalnie pozostającej pod "opieką" KFOR)? Tych, którzy nie mogli uciekać, a więc głównie starców, ustasze wieszali przed ich domami albo mordowali wewnątrz i podpalali budynki dla zatarcia śladów. Znasz chorwacki wynalazek "młota na Serbów", rodem jeszcze z drugiej wojny światowej? Tylko odgrzano dawne tradycje. Słyszałeś o słynnej kolekcji Ante Pavelicia? Słyszałeś o obozie w Jasenovacu, gdzie zarzynano Serbów piłami do drewna, mordowano Cyganów i Żydów? Przynaję, tu już emocje są:

http://www.srpska-mreza.c...to/Saw-head.jpg

No, ale najważniejsze, że nikt Serbii (oczywisty anachronizm, bo kiedy to wszystko się zaczęło istniało tylko jedno państwo - Jugosławia) nie zaatakował! Poza NATO - to, oczywiście, w imię wyższej konieczności. Decydentów w nagrodę osiedliłbym w Mitrovicy, po stronie albańskiej - żeby nie było wątpliwości.
Na koniec coś na temat mediów i "retoryki". Ówże znajomy opowiadał mi, że nakręcił materiał z pogrzebu Serba. Montażysta z BBC powiedział mu, że jest to najbardziej wstrząsający materiał, jaki miał kiedykolwiek na stole. I zaraz dodał, że NIE MOŻE użyć go w filmie.

Abstrakcje, retoryka... Cóż, życzę miłych snów.


MS - Pią 04 Sie, 2006 15:56
Bateria – to zwykłe śmiecenie w wątku !
tu nie dyskutujemy o wojnie na Bałkanach i wyczynach postaci w typie Arkana, Karadzicia czy innych, chcesz o tym pisać zakładaj nowy wątek .
Dalej nie wykazałeś związku pomiędzy sytuacją Polski a Libanu, to czysta demagogia i mogę odpowiedzieć taką samą – tym samym prawem jakim polacy zajęli Zaolzie.
Tyle że szkoda czasu na takie bzdurne pisanie.
Pytanie czy atak Izraela na Liban jest uzasadniony, zależy od kontekstu i wcale nie jest jednoznaczny, choć ja akurat zgadzam się że prawnie to nie do obrony a politycznie to głupota (już to napisałem), jedynie aspekty militarne mają jakiś sens.


bateria helska - Pią 04 Sie, 2006 16:20
Zapytałeś, to odpowiedziałem.
A propos czystej demagogii - przypominam, że kiedy oddziały Bortnowskiego wkraczały na Zaolzie, NIE PADŁ ANI JEDEN STRZAŁ, nie mówiąc już o bombardowanich lotniczych czy ostrzale artyleryjskim, a wcześniej zostały wykonane pewne istotne kroki dyplomatyczne z listami Benesza do Mościckiego i vice versa włącznie, więc cool down, man albo lepiej skup się na faktach.

Nie wykazywałem związku pomiędzy sytuacją Polski i Libanu, bo nie taki był mój zamiar, podstawiłem tylko pod Twój retoryczny, izraelsko-libański wzór polsko-sowieckie dane i stwierdziłem, że wygląda on równie fajnie.
Daruj sobie wykrzykniki i argumenty ad personam.


Quizer - Pią 04 Sie, 2006 17:09
MS jak oskarzasz o niepoparte argumenty to sam popieraj swoje, bo jak dotad rowniez tego nie robisz.


krako - Pią 04 Sie, 2006 18:01
biedni libańczycy staneli na wysokości zadania broniąc swojej niepodległości i terytoriów przed okupacją terrorystów z Izraela

i za to pełen szacunek


Akiko - Pią 04 Sie, 2006 18:16
Kryzys izraelsko-libański to konflikt między państwem Izrael a arabską szyicką organizacją Hezbollah, mającą swoje bazy w południowym Libanie.

Wicepremier Izreala Shimon Peres przedstawił warunki zakończenia operacji wojskowej w Libanie. Według jego deklaracji Izreal zaprzestanie użycia siły, kiedy:
- upewni się, że Hezbollah nigdy nie wróci na pogranicze izraelsko-libańskie
- wypuszczeni zostaną dwaj izraelscy żołnierze schwytani przez Hezbollah 12 lipca
- powstrzyma Hezbollah od wystrzeliwania rakiet na terytorium Izraela
- odetnie stacjonujące w Libanie ugrupowania paramilitarne od dostaw broni z Syrii i Iranu
- uwolni Liban spod kontroli Hezbollahu.

Hezbollah (arab. – Partia Boga) jest libanską partią politiczną islamskich szyitów, która została utworzona w roku 1982. Od początku była wspierana i finansowana przez Iran, także przez dotacje ich zwolenników .
Na terenie Libanu Hezbollah zbudował swego rodzaju państwo w państwie, które znajduje sie de facto poza kontrolą władz Libanu.


Psuj - Pią 04 Sie, 2006 19:04
Generalnie problem jest jeden-Izrael, zamiast użyć sił adekwatnych do warunków, naraża libańskich cywili stosując ostrzał rakietowy. Owszem, własnych żołnierzy się oszczędza, ale z drugiej strony po to są chyba zołnierze, żeby walczyć...


Akiko - Pią 04 Sie, 2006 19:13
Generalnie problem jest jeden-Izrael, zamiast użyć sił adekwatnych do warunków, naraża libańskich cywili stosując ostrzał rakietowy. Owszem, własnych żołnierzy się oszczędza, ale z drugiej strony po to są chyba zołnierze, żeby walczyć...



Jak tylko moze Izrael ostrzega ludnosc cywilna(ulotki gdzie bedzie nalot..).
Cenia zycie swych zolnierzy i ostrzegaja libanskich cywili.
Ze Hezbollah czesto cywilom nie pozwala opuszczac zagrozonych budynkow by swiat zachodni odbieral to jak widzimy odbiera to juz inna sprawa.


bateria helska - Pią 04 Sie, 2006 19:19
Akiko, gołym okiem widać, że Izrael bynajmniej nie ogranicza się do niszczenia infrastruktury Hezbollahu, cokolwiek by to miało znaczyć. Gdyby Amerykanie stwierdzili, że rząd kanadyjski nie radzi sobie z rozwaleniem zagrażającej im siatki Al-Qaedy i rozpieprzył lotnictwem oraz artylerią pół Toronto czy Vancouveru razem z mieszkańcami, to jaka byłaby reakcja Kanadyjczyków? Rozumiem, że Izrael - nie po raz pierwszy - postępuje w oparciu o Realpolitik, ale nazywajmy rzeczy po imieniu!

Pierwszy i piąty z punktów Peresa są na tyle arbitralne, iż może okazać się, że wstrzymanie działań nastąpi 4 lutego 2366 roku. Trzeci sugeruje ponadto, kto może być kolejnym celem.

Dla mnie ta militarna eskalacja, ten paroksyzm nie ma innego umocowania, jak tylko polityczne. Izrael ma środki, żeby w pierwszej kolejności przynajmniej spróbować osiągnąć założone przez Peresa cele metodą "chirurgiczną", co wiele razy mu się udawało - przykłady podaję w wątku militarnym.
Zastanawiam się i nie znajduję innego wytłumaczenia jak to, że chodzi o przygotowanie przez kryzys ataku Stanów na Iran i być może na Syrię. Mogła temu służyć wizyta Kondolencji w Izraelu. Wiadomo, że taki atak wymaga długich przygotowań wojskowych, więc to potrwa (chyba, że będzie wielkie bum z powietrza), ale może właśnie teraz wykonywany jest pierwszy ruch - mający postawić Iran, jako jedyne liczące się, nie zmuszone do złożenia hołdu, państwo islamskie pod ścianą. Jak ma się zachować wobec natłoku obrazków wojennych z Libanu i wezwań o pomoc i zemstę? Jak potraktują ewentualną reakcję Amerykanie? W jaki sposób już reagują tam media, o czym donosi Akiko? Obym się mylił, byłby to katastrofalny błąd, dalece poważniejszy od błędów popełnionych w Iraku. Poza tym liczę na stronników Realpolitik w Iranie, ich zdolność przewidywania i umiar. Z drugiej strony śrubę można dociskać w nieskończoność, a wtedy...


bateria helska - Pią 04 Sie, 2006 19:42
Jak tylko moze Izrael ostrzega ludnosc cywilna(ulotki gdzie bedzie nalot..).



Akiko, na litość boską, rozumiem, że nie znasz się na sprawach militarnych, bo i nie musisz, ale mimo to i dla Ciebie pewne rzeczy powinny być oczywiste.
Jeżeli Izrael ostrzega ludność cywilną, to ta ucieka, a fanatyczny Hezbollach zostaje? Jeżeli uciekają wszyscy, to po co bombardować, jeśli walczy się wyłącznie z Hezbollahem, nie mając przy tym na celu zniszczenia samego Libanu?
No more comments.

P.S. Podobno Wolfowitz zasugerował już Bushowi, że zbieżność nazw Liban i Talib(an), nie może być przypadkowa. Sztirlitz myśli...


MS - Pią 04 Sie, 2006 20:17
MS jak oskarzasz o niepoparte argumenty to sam popieraj swoje, bo jak dotad rowniez tego nie robisz.

A jakiś konkret ?


Akiko - Pią 04 Sie, 2006 20:21
Zostaje Hezbollah i ludnosc cywilna w budynku...bo Hezbollah nie pozwala jej odejsc. Tak "ladnie" dla zachodu wygladaja ofiary.
O to mi chodzilo.
Pozdr.


bateria helska - Pią 04 Sie, 2006 20:40
Wiesz, to są poważne spekulacje, niesprawdzalne ani dla Ciebie, ani dla mnie, a kwestią wiary tego nie opędzimy. Rozumiem, że chcesz usprawiedliwić działanie Izraela i absolutnie nie mam Ci tego za złe. Gdybym stracił kogoś w Izraelu w ataku bombowym, z pewnością trudno byłoby mi o jakikolwiek obiektywizm i z pewnością miałbym w du...szy opinie innych.
Ale my jesteśmy tutaj i jakieś prawo do analizy czy oceny mamy. Bezwarunkowo popierałem działania w Iraku koalicji pod wodzą Schwarzkopfa, byłem przeciwny agresji i naszemu w niej udziałowi. Ktoś tym zwykłym Irakijczykom zafundował piekło anarchii i chaosu, prawda? Teraz spotyka to Liban, który, pamiętajmy, jest jeszcze większą mieszanką etniczną niż Irak. Jeżeli wojna w tym kraju ma być preludium do czegoś większego, np. do zrobienia "wreszcie" porządku w całym regionie to - jak mawiał klasyk-praktyk - "To gorzej niż zbrodnia. To błąd".
Pozdrawiam.


krako - Pią 04 Sie, 2006 20:54
tak mniej więcej wygląda tło historyczne a zarazem geneza napaści izraelskich terrorystów na Liban

otóż obecna sytuacja ma swoje korzenie w czasach starożytnych, kiedy to żydzowscy najeźdżcy opanowali tereny Palestyny, przyznając sobie do niej arbitralne prawo. Obiektywnie biorąc nie byli przecież jedynym ludem napadającym na innych. W porządku. Pierwszym jednak kłamstwem jest utożsamienie początków Palestyny z Żydami, jakby tam nikt przedtem nie istniał.

Otóż Żydzi byli zwykłymi i prymitywnymi nomadami stojącymi pod względem kulturalnym o wiele niżej od Egipcjan czy osiadłych ludów kananejskich zamieszkujących tereny Palestyny (Moabici, Amoryci, Ammonici, Amalekici, Jubuzyjczycy, Madianici) czy Filistynów.

Po osiedleniu się (XIII w. p.n.e.) stworzyli w XI w. p.n.e. królestwo Izraela, które swój rozwój zawdzięczało królom Dawidowi oraz Salomonowi (zbudował w Jerozolimie Świątynię), po którego śmierci (ok. 922 p.n.e.) konflikty międzyplemienne doprowadziły do rozpadu królestwa na część pn. (Izrael) i pd. (Juda). W VIII w. p.n.e. Izrael został podbity przez Asyrię, natomiast Judę w VI w. p.n.e. zniszczyła Babilonia, a ludność wysiedlono.

Po upadku państwa babilońskiego Palestyna weszła w skład imperium perskiego, a w IV w. p.n.e. - monarchii Aleksandra III Wielkiego. W II w. p.n.e. zamieszkane przez Żydów obszary Palestyny uzyskały niepodległość (rządy Machabeuszy), od 63 r. p.n.e. podlegały Rzymowi jako państwo sprzymierzone, zaś w 6 r. n.e. stały się rzymską prowincją (Judea); w tym okresie w Palestynie żyło ok. 2,5 mln Żydów, w innych krajach ok. 5,5 mln. Panowanie Rzymian wywoływało protesty ludności żydowskiej, która dwukrotnie wystąpiła przeciw obcej władzy.

Rzymianie, tłumiąc powstanie 66-73, zburzyli Świątynię, a po klęsce kolejnego powstania 132-135 prawie całą ludność żydowską wygnali z Judei. Rozpoczęło to okres diaspory, czyli, obiektywnie mówiąc, powrót do stanu przedpalestyńskiego.

I tutaj trzeba zaznaczć, że Żydzi (poza maleńką liczbą) od tej pory nie zamieszkiwali tej ziemi przez 1800 lat!

Natomiast jej ludność tworzyli potomkowie starożytnych Kananejczyków i Filistynów (od nich nazwa krainy!), czyli dzisiejsi prawowici właściciele tej ziemi - Palestyńczycy.

Zamieszkiwali oni tu nieprzerwanie, lecz nigdy nie udało im się uzyskać niepodległego bytu państwowego. Syjonizm, na podobieństwo hitleryzmu, tworzy własną historię zrabowanej ziemi i rości prawa do terytorium, na którym przez 18 wieków nie było Żydów. Według niej ziemie palestyńskie były do ponownego zajęcia przez "rasę panów" leżącym odłogiem terenem, na którym nie było takiego narodu jak Palestyńczycy !!!

Kim są ci Arabowie. Nawet w "polskiej" Encyklopedii Multimedialnej PWN są określeni jako "arabscy mieszkańcy byłego brytyjskiego terytorium mandatowego Palestyny i ich potomkowie". Co za parch to napisał?!! O narodzie, który już na początku XX wieku stworzył narodowy ruch niepodległościowy.

Czym innym jak nie czystym semifaszyzmem jest twierdzenie o "historycznym(?)", "boskim(?)" czy "moralnym(?)", "naturalnym(?)" prawie do odtworzenia starożytnego państwa, które istniało 3 tys. lat temu! Od końca XIX wieku rozpocząła się, zgodnie z ideą syjonistycznego lebensraumu, kolonizacja Palestyny, co wzbudziło oczywisty sprzeciw Palestyńczyków.

Chylące się ku upadkowi Imperium Osmańskie (w przeszłości przychylne dla Żydów) nie reagowało. W okresie I wojny Najwyższa Rada Aliancka przyznając W. Brytanii mandat zobowiązała rząd brytyjski do stworzenia warunków powstania w Palestynie "żydowskiej siedziby narodowej" (1917 tzw. deklaracja Balfoura) przy zapewnieniu praw cywilnych i wyznaniowych ludności nieżydowskiej.

To wszystko mimo,że naród palestyński stanowił wówczas 92% mieszkańców terytorium mandatowego a Żydzi zdołali wykupić tylko 2% ziemi !!! W okresie międzywojennym Palestyńczycy występowali przeciw kolonizowaniu ich kraju w 1920, 1921, 1929 i w wielkim powstaniu 1936-39. Po wojnie napływ obcych wzmógł się, a Wielka Brytania zwróciła się do ONZ. I organizacja ta, wysmarowana prawami człowieka, miast bronić prawowitych właścicieli podjęła 29 listopada 1947 pod naciskiem USA decyzję o podziale Palestyny na państwo palestyńskie i żydowskie.

Żydzi uzyskali 56% ziemi Palestyńczyków (i to najżyźniejszej), choć dotąd zdołali jej wydzeć tylko 6% i było ich 500 tys., gdy autochtonów 1130 tys. Państwo żydowskie miało mieć 1100 tys. mieszkańców, w tym 600 tys. Palestyńczyków. Zbrodnia przeciw ludzkości. I tak się stało. Tymczasem Wielka Brytania zapowiedziała wycofanie wojsk i administracji z Palestyny na 14 V 1948, dzień wcześniej Tymczasowa Rada Narodowa w Tel Awiwie proklamowała utworzenie Państwa Izrael.

Spowodowało to wkroczenie oddziałów armii egipskiej, irackiej, syryjskiej, libańskiej, jordańskiej, jemeńskiej i Arabii Saudyjskiej dla obrony swych braci. Działania wojenne trwały do 1949.

Żydowscy agresorzy posiadali wsparcie zamożnej diaspory i braci z ZSRR (np. czołgi z Czechosłowacji), którzy liczyli na stworzenie bliskowschodniego ośrodka komunistycznego. Izrael zwyciężył i pod jego kontrolą znalazło się 6,6 tys. km2, czyli znacznie więcej niż to wynikało z wcześniejszego podziału Palestyny przez ONZ.

726 tys. Palestyńczyków zostało wysiedlonych lub uciekło przed ludobójstwem syjonistów. Żydzi opanowali część obszaru przyznanego Arabom, powiększając terytorium swego państwa do ok. 20 tys. km2 (z 14 tys. km2 przyznanych przez ONZ). Po klęsce rządy państw arab. zostały zmuszone do podpisania między II a VII 1949 zawieszenia broni z Izraelem (Arabia Saudyjska wycofała swe wojska bez podpisania zawieszenia), akceptującego tymczasową granicę na linii przerwania ognia. Pozostała część kraju weszła w skład Jordanii.

W 1964 powstała Organizacja Wyzwolenia Palestyny.

W 1967 podczas tzw. wojny sześciodniowej agresor zajął syryjskie Wzgórza Golan, jordański Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę, egipski Synaj i Okręg Gazy. Po wojnie Jom Kipur 1973 Egipt zdołał odebrać Kanał Sueski, a Syria część Wzgórz. Synaj powrócił do Egiptu na mocy pokoju w 1979.

6 czerwca 1982 miała miejsce żydowska agresja na Liban w celu likwidacji ruchu oporu OWP. Okupant wycofał się dopiero w 1985, a ze strefy bezpieczeństwa w południowym Libanie w 2000.

TAK WIĘC DZISIEJSZA NAPAŚĆ ŻYDOWSKICH TERRORYSTÓW NA LIBAN JEST TYLKO KOLEJNYM ETAPEM BUDOWY WIELKIEGO IZRAELA OD NILU DO EUFRATU

później przyjdzie kolej na Syrie i Iran z tymże oczywiście w celu eliminacji "terrorystów" no bo jakże by inaczej


Akiko - Pią 04 Sie, 2006 21:04
baterio:Powiem Ci uczciwie...do konca nie jestem pewna tego co pisze.
Ogladam polska Tv, amerykanskiego FOXa.Czytam co tylko moge w Necie.I nie tylko w Necie.
Na tej podstawie z tych roznych info ukladam swe poglady.
Ale...przeciez nie wiem tego co wie Mossad, CIA,....
I.... to nie sa tez szachy. Tutaj gina ludzie!
Afganistan, Irak zdobyto bardzo szybko, ale do dzis tam gina ludzie.
Boje sie , ze z Libanem bedzie podobnie....
Tak jakos sie jeszcze pechowo sklada, ze Rosja, Iran, Syria i Wenezuela lgna do siebie.
Jeszcze troche a zaczne wierzyc w przepowiednie Nostradamusa...

29 listopada 1947 r. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych przyjęło rezolucję nr. 181. Była to decyzja w sprawie podziału Palestyny. Głosowanie: 33 głosy za, 13 głosów przeciw, 10 głosów wstrzymało się. Wynik głosowania był korzystny dla Żydów. Dlatego Żydzi przyjęli postanowienie ONZ, ale Arabowie odrzucili.
W myśl rezolucji państwo żydowskie miało liczyć 14 257 km kw. powierzchni i 935 tys. mieszkańców. Państwo arabskie zaś 11 664 km kw. powierzchni oraz 814 tys. mieszkańców. Państwo żydowskie miało składać się z trzech kawałków, o trudnych do obrony granicach. Poza jego granicami miała być także stolica judaizmu i symbol tradycji żydowskiej - Jerozolima. Podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w listopadzie 1947 r. przedstawiciel Polski pisarz Ksawery Pruszyński wygłosił wzruszające przemówienie, w którym opowiadał się za ustanowieniem państwa Izrael.

http://www.izrael.badacz..../1947wojna.html


krako - Pią 04 Sie, 2006 21:28

29 listopada 1947 r. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych przyjęło rezolucję nr. 181. Była to decyzja w sprawie podziału Palestyny. Głosowanie: 33 głosy za, 13 głosów przeciw, 10 głosów wstrzymało się. Wynik głosowania był korzystny dla Żydów. Dlatego Żydzi przyjęli postanowienie ONZ, ale Arabowie odrzucili.
W myśl rezolucji państwo żydowskie miało liczyć 14 257 km kw. powierzchni i 935 tys. mieszkańców. Państwo arabskie zaś 11 664 km kw. powierzchni oraz 814 tys. mieszkańców. Państwo żydowskie miało składać się z trzech kawałków, o trudnych do obrony granicach. Poza jego granicami miała być także stolica judaizmu i symbol tradycji żydowskiej - Jerozolima. Podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w listopadzie 1947 r. przedstawiciel Polski pisarz Ksawery Pruszyński wygłosił wzruszające przemówienie, w którym opowiadał się za ustanowieniem państwa Izrael.

http://www.izrael.badacz..../1947wojna.html



a niby dlaczego mieliby być za ?!?!?!!??!?!?!

przecież gdyby czysto hipotetycznie polska wysłała kilka tysięcy osadników do izraela i powiedzmy że ONZ jest wówczas za podziałem tych terenów na część polską i żydowską TO CZY MIŁUJĄCY POKÓJ ŻYDZI ZGODZILIBY SIĘ ?????

a skoro mowa o rezolucjach, o to "kilka krytycznych odnośnie działań Izraela:

SC Resolution 42 (1948) of 5 March 1948 [Adopted at 263rd meeting (8-0-3) (3 abstentions were Argentina, Syria, United Kingdom)]
SC Resolution 43 (1948) of 1 April 1948 [Adopted at 277th meeting - unanimously]
SC Resolution 44 (1948) of 1 April 1948 [Adopted at 277th meeting (9-0-2) (2 abstentions were Ukrainian Soviet Socialist Republic, U.S.S.R.)]
SC Resolution 46 (1948) of 17 April 1948 [Adopted at 283rd meeting (9-0-2) (2 abstentions were Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
SC Resolution 48 (1948) of 23 April 1948 [Adopted at 287th meeting (8-0-3) (3 abstentions were Colombia, Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
SC Resolution 49 (1948) of 22 May 1948 [Adopted at 302nd meeting (8-0-3) (3 abstentions were Syria, Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
SC Resolution 50 (1948) of 29 May 1948 [Adopted at 310th meeting (Draft was voted on in parts, no vote taken on text as a whole.)]
SC Resolution 53 (1948) of 7 July 1948 [Adopted at 331st meeting (8-0-3) (3 abstentions were Syria, Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
SC Resolution 54 (1948) of 15 July 1948 [Adopted at 338th meeting (7-1-3) (1 against was Syria, 3 abstentions were Argentina, Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
SC Resolution 56 (1948) of 19 August 1948 [Adopted at 354th meeting (Draft was voted on in parts, no vote taken on the text as a whole.)]
SC Resolution 57 (1948) of 18 September 1948 [Adopted at 358th meeting-unanimously]
SC Resolution 59 (1948) of 19 October 1948 [Adopted at 367th meeting -unanimously]
SC Resolution 60 (1948) of 29 October 1948 [Adopted at 375th meeting (without a vote)]
SC Resolution 61 (1948) of 4 November 1948 [Adopted at 377th meeting (9-1-1) (1 against was Ukrainian S.S.R.; 1 abstention was U.S.S.R.)]
SC Resolution 62 (1948) of 16 November 1948 [Adopted at 381st meeting (Draft was voted on in parts, no vote taken on the text as a whole.)]
SC Resolution 66 (1948) of 29 December 1948 [Adopted at 396th meeting (8-0-3) (3 abstentions were Ukrainian S.S.R., U.S.S.R., U.S.)]
SC Resolution 69 (1949) of 4 March 1949 [Adopted at 414th meeting (9-1-1) (1 against was Egypt, 1 abstention was U.K.)]
SC Resolution 72 (1949) of 11 August 1949 [Adopted at 437th meeting (without vote)]
SC Resolution 73 (1949) of 11 August 1949 [Adopted at 437th meeting (9-0-2) (2 abstentions were Ukrainian S.S.R., U.S.S.R.)]
SC Resolution 101 (1953) of 24 November 1953 [Adopted at 642nd meeting (9-0-2) (2 abstentions were Lebanon, U.S.S.R.)]
SC Resolution 89 (1950) of 17 November 1950 [Adopted at 524th meeting (10-0-2) (2 abstentions were Egypt, U.S.S.R.)]
SC Resolution 119 (1956) of 31 October 1956 [Adopted at 751st meeting (7-2-2) (2 against were France, U.K., 2 abstentions were Australia, Belgium)]
SC Resolution 127 (1958) of 22 January 1958 [Adopted at 810th meeting unanimously]
SC Resolution 162 (1961) of 11 April 1961 [Adopted at 949th meeting (8-0-3) (3 abstentions were Ceylon, U.S.S.R., United Arab Republic)
SC Resolution 228 (1966) of 25 November 1966 [Adopted at 1328th meeting (14-01) (1 abstention was New Zealand)]
SC Resolution 233 (1967) of 6 June 1967 [Adopted at 1348th meeting - unanimously]
SC Resolution 234 (1967) of 7 June 1967 [Adopted at 1350th meeting - unanimously]
SC Resolution 237 (1967) of 14 June 1967 [Adopted at 1361st meeting - unanimously]
SC Resolution 242 (1967) of 22 November 1967 [Adopted 1382nd meeting -unanimously]
SC Resolution 248 (1968) of 24 March 1968 [Adopted at 1407th meeting - unanimously]
SC Resolution 250 (1968) of 27 April 1968 [Adopted at 1417th meeting - unanimously]
SC Resolution No. 251 (1968) of 2 May 1968 [Adopted at 1420th meeting - unanimously]
SC Resolution No. 252 (1968) of 21 May 1968 [Adopted at 1426th meeting (13-0-2) (2 abstentions were Canada, U.S.)]
SC Resolution 259 (1968) of 27 September 1968 [Adopted at 1454th meeting (12-0-3) (3 abstentions were Canada, Denmark, U.S.)]
SC Resolution 267 (1969) of 3 July 1969 [Adopted at 1485th meeting - unanimously]
SC Resolution 271 (1969) of 15 September 1969 [Adopted at 1512th meeting (11-0-4) (4 abstentions were Colombia, Finland, Paraguay, U.S.)]
37. SC Resolution 298 (1971) of 25 September 1971 [Adopted at 1582nd meeting (14-0-1)(1 abstention was Syria)]
SC Resolution 331 (1973) of 20 April 1973 [Adopted at 1710th meeting - unanimously]
SC Resolution 338 (1973) of 22 October 1973 [Adopted at 1747th meeting-unanimously]
SC Resolution 339 (1973) of 23 October 1973 [Adopted at 1748th meeting (14-0-0) (China did not vote)]
SC Resolution 344 (1973) of 15 December 1973 [Adopted at 1760th meeting (10-0-4) (4 abstentions were France, U.S.S.R., U.K., U.S.)]
SC Resolution 381 (1975) of 30 November 1975 [Adopted at 1856th meeting (13-0-0) (China and Iraq did not vote)]
SC Resolution 425 (1978) of 19 March 1978 [Adopted at 2074th meeting (12-0-2) (2 abstentions were Czechoslovakia and U.S.S.R., China did not participate in the voting)]
SC Resolution 446 (1979) of 22 March 1979 [Adopted at 2134th meeting (12-0-3) (3 abstentions were Norway, U.K., U.S.)]
SC Resolution 452 (1979) of 20 July 1979 [Adopted at 2159th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
46. SC Resolution 465 (1980) of 1 March 1980 [Adopted at 2203rd meeting - unanimously]
SC Resolution 468 (1980) of 8 May 1980 [Adopted at 2221st meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 469 (1980) of 20 May 1980 [Adopted at 2223rd meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 471 (1980) of 5 June 1980 [Adopted at 2226th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 476 (1980) of 30 June 1980 [Adopted at 2242nd meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 478 (1980) of 20 August 1980 [Adopted at 2245th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
52. SC Resolution 484 (1980) of 19 December 1980 [Adopted 2260th meeting-unanimously]
SC Resolution 500 (1982) of 28 January 1982 [Adopted at 2330th meeting (13-0-2) (2 abstentions were U.K., U.S.)]
SC Resolution 508 (1982) of 5 June 1982 [Adopted at 2374th meeting unanimously]
SC Resolution 509 (1982) of 6 June 1982 [Adopted at 2375th meeting unanimously]
SC Resolution 512 (1982) of 19 June 1982 [Adopted at 2380th meeting unanimously]
SC Resolution 513 (1982) of 4 July 1982 [Adopted at 2382nd meeting unanimously]
SC Resolution 515 (1982) of 29 July 1982 [Adopted at 2385th meeting (14-0-0) (U.S. did not participate in the vote.)]
SC Resolution 516 (1982) of 1 August 1982 [Adopted at 2386th meeting unanimously]
SC Resolution 517 (1982) of 4 August 1982 [Adopted at 2389th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 518 (1982) of 12 August 1982 [Adopted at 2392nd meeting unanimously]
SC Resolution 520 (1982) of 17 September 1982 [Adopted at 2395th meeting unanimously]
SC Resolution 521 (1982) of 19 September 1982 [Adopted 2396th meeting-unanimously]
SC Resolution 573 (1985) of 4 October 1985 [Adopted at 2615th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)
SC Resolution 592 (1986) of 8 December 1986 [Adopted at 2727th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 605 (1987) of 22 December 1987 [Adopted at 2777th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 607 (1988) of 5 January 1988 [Adopted at 2780th meeting - unanimously]
SC Resolution 608 (1988) of 14 January 1988 [Adopted at 2781st meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 611 (1988) of 25 April 1988 [Adopted at 2810th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 636 (1989) of 6 July 1989 [Adopted at 2870th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 641 (1989) of 30 August 1989 [Adopted at 2883rd meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 672 (1990) of 12 October 1990 [Adopted at 2948th meeting-unanimously]
SC Resolution 673 (1990) of 24 October 1990 [Adopted at 2949th meeting-unanimously]
SC Resolution 681 (1990) of 20 December 1990 [Adopted at 2970th meeting -unanimously]
SC Resolution 694 (1991) of 24 May 1991 [Adopted at 2989th meeting - unanimously]
SC Resolution 726 (1992) of 6 January 1992 [Adopted at 3026th meeting - unanimously]
SC Resolution 799 (1992) of 18 December 1992 [Adopted at 3151st meeting-unanimously]
SC Resolution 904 (1994) of 18 March 1994 [Adopted at 3351st meeting unanimously (Draft was voted on in parts, with the U.S. abstaining on two preambular paragraphs. No vote was taken on the text as a whole.)]
SC Resolution 1073 (1996) of 28 September 1996 [Adopted at 3698th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
SC Resolution 1322 (2000) of 7 October 2000 Adopted at 4205th meeting (14-0-1) (1 abstention was U.S.)]
Resolution <1397> (2002) of 12 March 2002 [Adopted at # th meeting (14-0-1) (1 abstention was the Syrian Arab Republic)]
Resolution 1402 (2002) of 30 March 2002 [Adopted at 4503 rd meeting (14-0-1) (1 abstention was the Syrian Arab Republic)]
Resolution 1403 (2002) of 4 April 2002 [Adopted at 4506 th meeting-unanimously]
Resolution 1405 (2002) of 19 April 2002 [Adopted at 4516th meeting-unanimously]


Bonka - Pią 04 Sie, 2006 22:36
Krako: dzieki....

"Obrona wolności oznacza atakowanie zła, jakim jest antysemityzm" - oświadczył prezydent USA - Bush, roku panskiego 2004, zapowiadając "sporządzenie listy wszystkich aktów antysemickich na świecie, jak również listy osób za te akty odpowiedzialnych".
Bedac czlonkiem UE, tez nie wolno byc antysemita...


Akiko - Pią 04 Sie, 2006 23:42
A to z jakiejs pracy na AE we Wroclawiu:

Problem Palestyński był częściowo rezultatem świadomej polityki państw arabskich. Po I wojnie izraelsko- arabskiej LPA przejęła
oficjalnie odpowiedzialność polityczna i militarną za reprezentowanie interesów palestyńskich. Błędem było nie ukonstytuowanie władz
palestyńskich i nie proklamowanie państwa niezależnie od granic. W interesie krajów arabskich leżało posługiwanie się Palestyńczykami
jako instrumentem antyizraelskiej polityki. M.in. dlatego LPA zabroniła rządom krajów arabskich, do których napłynęły rzesze uchodźców
nadawania im obywatelstwa tych państw.

http://www.polityka.ae.wroc.pl/Jahn/MSPk4.pdf


Półkownik - Sob 05 Sie, 2006 08:59
Krako: dzieki....

"Obrona wolności oznacza atakowanie zła, jakim jest antysemityzm" - oświadczył prezydent USA - Bush, roku panskiego 2004, zapowiadając "sporządzenie listy wszystkich aktów antysemickich na świecie, jak również listy osób za te akty odpowiedzialnych".
Bedac czlonkiem UE, tez nie wolno byc antysemita...


No, no. Jak widać świat się nic a nic nie zmienił. Z tym, że teraz mówienie prawdy historycznej nazywa się oficjalnie "ANTYSEMITYZMEM".
A dodatkowy przyczynek do pierwszej wojny w Libanie w 1982 roku. Liban i Bejrut były taką "Szwajcarią i Zurichem" Bliskiego Wschodu. To było centrum bankowości. I zapewne tego nie mógło znieść "wielce miłujące pokój" państwo Izreal, ze swymi pobratymcami na Wall Street


MS - Sob 05 Sie, 2006 11:16
Krako - bardzo ładna propaganda w starym dobrym PRLowskim stylu. Biblii nie ma, ludy na wyższym poziomie, wykupili jedynie 2 % (jeżeli to było tylko 2% to dlaczego były takie protesty), najżyźniejsze ziemie itp.
Ładnie się czyta takie brednie niestety nie mam czasu więc odpowiem poważnie w niedzielę wieczorem lub w poniedziałek.
Na razie moja propagadna przepraszam prawdziwa wersja historii
- Żydzi w XIX wieku zaczęli skup nieurodzajnych terenów w Palestynie, gdzie dominowało ekstensywne i zacofane rolnictwo bazujące na taniej lecz niefachowej i niewydajnej lokalnej sile roboczej składającej się w większości z ludzi wywodzących się z koczowników. Żydzi dzięki swej wysokiej kulturze technicznej i cywilizacyjnej oraz pracowitości zamienili te tereny w żyzne miejsca produkcji rolnej. To spowodowało zawiść ludności koczowniczej, która z uwagi na swoje niskie kwalifikacje i lenisto nie była zatrudniana w gospodarstwach żydowskich, i jej próby zajęcia siłą legalnie zakupionych przez żydów gospodarstw. Po II WŚ zaproponowano podział Palestyny, na który pomimo niekorzystnych ustaleń żydzi się zgodzili. Natomiast przekonani o własnej przewadze arabowie porozumienie odrzucili i podjęli próbę zbrojnego zajęcia spornego terenu. Niestety przewaga liczebna okazała się niewytarczająca, a kiepsko dowodzone i o niskim morale oddziały arabskie poniosły klęskę. W późniejszej historii państwa arabskie kilkukrotnie zdradziecko atakowały Izrael, lecz za każdym razem pomimo znacznej przewagi ponosiły klęskę.
Taka sama prawda jak Twój wpis krako


krako - Sob 05 Sie, 2006 12:19
Krako - bardzo ładna propaganda w starym dobrym PRLowskim stylu. Biblii nie ma, ludy na wyższym poziomie, wykupili jedynie 2 % (jeżeli to było tylko 2% to dlaczego były takie protesty), najżyźniejsze ziemie itp.
Ładnie się czyta takie brednie niestety nie mam czasu więc odpowiem poważnie w niedzielę wieczorem lub w poniedziałek.
Na razie moja propagadna przepraszam prawdziwa wersja historii
- Żydzi w XIX wieku zaczęli skup nieurodzajnych terenów w Palestynie, gdzie dominowało ekstensywne i zacofane rolnictwo bazujące na taniej lecz niefachowej i niewydajnej lokalnej sile roboczej składającej się w większości z ludzi wywodzących się z koczowników. Żydzi dzięki swej wysokiej kulturze technicznej i cywilizacyjnej oraz pracowitości zamienili te tereny w żyzne miejsca produkcji rolnej. To spowodowało zawiść ludności koczowniczej, która z uwagi na swoje niskie kwalifikacje i lenisto nie była zatrudniana w gospodarstwach żydowskich, i jej próby zajęcia siłą legalnie zakupionych przez żydów gospodarstw. Po II WŚ zaproponowano podział Palestyny, na który pomimo niekorzystnych ustaleń żydzi się zgodzili. Natomiast przekonani o własnej przewadze arabowie porozumienie odrzucili i podjęli próbę zbrojnego zajęcia spornego terenu. Niestety przewaga liczebna okazała się niewytarczająca, a kiepsko dowodzone i o niskim morale oddziały arabskie poniosły klęskę. W późniejszej historii państwa arabskie kilkukrotnie zdradziecko atakowały Izrael, lecz za każdym razem pomimo znacznej przewagi ponosiły klęskę.
Taka sama prawda jak Twój wpis krako



nie masz za co przepraszać , jak narazie te bajeczki które opowiadasz razem z Hegemonem i Akiko to rzeczywiście propaganda.

INFORMACJA ---- 23A43/445GE/2
tylko dla sztabu głównego Wojska Polskiego: przechwycony przekaz radiowy w dniu 05.08.06 rozszyfrowany przez polskich naukowców pozwolił zidentyfikować tajną siatke szpiegów obcego mocarstwa.

dziwnym zbiegiem okoliczności cała ta gromadka należy do grupy szybkiego reagowania, elitarnego grona cenzorów, którzy czasami dla pozorów udają moderatorów. należy szczególnie uważać na przekazywane w zakumuflowany sposób treści ideologiczne

TW pseudonim "krako"

to tylko taki mały żarcik


Hegemon - Sob 05 Sie, 2006 15:43
Polemika kolegi warpmana (niestety, od dłuższego czasu na naszym Forum nieobecnego) z artykułem Stanisława Michalkiewicza na interesujący nas temat. Można się zgodzić lub nie, przeczytać warto, choć tekst bardziej z tych tasiemcowatych:

http://warpman.kv.net.pl/...s/polem_01.html

Nb. Pan Stanisław jakby w gorszej formie ostatnio...


bateria helska - Sob 05 Sie, 2006 16:16
Cytuję warpmana:
"Kończąc, gdy zniknie zagrożenie powodowane imperialnymi planami Iranu i wrogimi działaniami Syrii (podsyłają Hezbollahowi irańskie rakiety), Liban będzie mógł się rozwijać w spokoju, region zostanie względnie ustabilizowany, co wreszcie stworzy szanse na trwalszy pokój."

Bardzo pokojowe i wybiegające w przyszłość. Profetyczne? Czy ten warpman nie ma aby kuzyna w Pentagonie? Coś się to pokrywa z moimi supozycjami zamieszczonymi powyżej.

Hegemonie, w artykule mamy retorykę, w polemice - kontrretorykę. Obaj autorzy cosik tu słabują.

Wracając do rzeczy samej. Jeszcze raz stawiam bardzo konkretne pytanie:
Dlaczego Izrael nie użył wcześniej swych jednostek specjalnych, a od razu przystąpił do totalnego ataku burząco-kruszącego, głównie libańską infrastrukturę? Kłania się taktyka NATO w Jugosławii - mosty, elektrownie, etc. I skąd, u diabła, takie zaskoczenie, czy wszystkie izraelskie organizacje wywiadowcze wzięły sobie półroczny urlop? Skoro wcześniej udało im się doprowadzić do wykrycia, namierzenia i zniszczenia dwóch statków wyładowanych bronią dla Abu Nidala w LIBIJSKIM TRYPOLISIE? Skoro zabijano i porywano ludzi z Hezbollachu, Amalu, Dżihadu, także z Libanu i to wielokrotnie? Co innego atak "pinpoint" sił specjalnych z solidnym parasolem z morza czy powietrza, a co innego artyleryjsko-lotnicze "skreślanie z mapy" mostów, wodociągów, elektrowni, etc. Ostrzał Groznego czy Sarajewa to było oczywiste barbarzyństwo, ale tu, w przypadku Bejrutu, MAMY SYTUACJĘ SZCZEGÓLNĄ.


bateria helska - Pon 07 Sie, 2006 15:29
W nowym poście, bo na inny temat.

PAP 18:00
W wywiadzie prasowym izraelski premier Ehud Olmert wezwał państwa zachodnie, by nie pouczały Izraela w sprawie prowadzenia wojny w Libanie i ochrony tamtejszych cywilów.
"Skąd właściwie biorą sobie oni prawo do prawienia kazań Izraelowi? Kraje zachodnie zaatakowały Kosowo i zabiły dziesięć tysięcy cywilów. Nie mówię, że wejście do Kosowa było błędem. Proszę tylko: nie prawcie nam kazań na temat obchodzenia się z cywilami" - powiedział Olmert w rozmowie z dziennikarką niemieckiego tygodnika "Welt am Sonntag".

Ma rację? Ma.
A teraz taki smaczek z wp:

Niedziela, 6 sierpnia 2006

TYTUŁ: Izrael zniszczył libańskie wyrzutnie rakietowe. PAP 22:50
A POD TYM TEKST: Samoloty izraelskie dokonały nalotu na libańską Kanę i zniszczyły wyrzutnie, z których hezbollahowie odpalili wcześniej rakiety na Hajfę, zabijając tam trzy osoby - powiadomiła armia izraelska.

Ergo Liban=Hezbollah. Moderatorzy, nie uczcie się od edytorów.


Hegemon - Pon 07 Sie, 2006 15:34
(...) Ergo Liban=Hezbollah. Moderatorzy, nie uczcie się od edytorów.



Mamy słabszy okres, prawda? No dobrze, wyjaśnię pokrótce. Otóż polityczne skrzydło hezbollahu współtworzy obecny libański rząd (patrz cytat poniżej), zatem nie widzę w komunikacie wp żadnej sprzeczności. Zwłaszcza że tenże rząd bez zmrużenia oka przez całe lata przystawał na rozbudowę terrorystycznej infrastruktury w pd. Libanie. O niewykonaniu rezolucji RB ONZ nakazującej m.in. rozmieszczenie wojsk na granicy z Izraelem nie wspomnę (bo kto u licha liczy się z ONZ?). Chyba że uznamy hezbollah za pełnoprawny składnik armii Libanu (na co zresztą wskazywałyby wypowiedzi niektórych muzułmańskich polityków tego kraju). Tym gorzej dla Przedmówcy.

A w związku z powyższym taki jeszcze smaczniejszy smaczek (podkreślenie w cytacie moje):


bateria helska - Pon 07 Sie, 2006 16:51
Zatem, stosując Twoje rozumowanie, istniała mikołajczykowska ubecja - bądźmy poważni. I nie szło tu o żadną sprzeczność, tylko o ordynarne nadużycie.

Zdaje się, że przeoczyłeś sens fragmentu „…Z Moskwy przekazano im, że musi to być efektywne spotkanie, tj. ogień na froncie libańsko-izraelskim po tym spotkaniu musi zostać wstrzymany. Oni (Hezbollah) się na to zgadzają…”, który oznacza co najmniej jednostronne zawieszenie broni, a więc coś „cacy”. A ty piszesz o „przymilaniu się”, które nijak z tekstu nie wynika, ale za to jest „be”. Mieszacz, destabilizator z tego Putina, cholera, wszystkiego można się po nim spodziewać, nawet nakłonienia tych wsioków do zawieszenia broni i to bez naszego udziału.

Dalej - idioci nie siedzą w Pentagonie, tylko w Białym Domu, z Oberkretynem na czele. Agresja na Irak Saddama to majstersztyk skuteczności przewidywania jak idzie o stabilizację, prawda? Ceny ropy od razu zjechały w dół, a amerykańskie koncerny naftowe (budowlane i zbrojeniowe także) zaczęły dokładać do interesu.
Gdyby Chińczycy zaatakowali Czechy i wspierali Białoruś w łojeniu Ukrainy, to my, biedni, zacofani Polacy, rozglądając się za jakąś nowocześniejszą wersją maczugi, okazalibyśmy się jak zwykle niepokornymi psycholami, którzy zatruwają świat swoimi urojonymi problemami.
Rosja Jelcyna była zajęta dzieleniem wewnętrznego łupu, Rosja Putina chce wrócić na plac jako liczący się gracz, to wszystko. Putin ma Amerykanów w Iraku, Afganistanie, Kirgizji (żeby wyliczyć tylko nowe, bolesne przyczółki), a wszystko to wylądowało tam w oparciu o cholernie jasno sprecyzowaną doktrynę "wojny z terroryzmem". Znając kuriozalną ignorancję Busha i powiązaną z tym skłonność do "przejęzyczeń" terrorystą może być każdy. Pisałem już, że Wolfowitz mógłby z pewnością wyklarować szefowi, iż Liban to właściwa historycznie kolebka Talibów, wszak "Liban" to skrócona wersja "Taliban", gdzie "Liban" znaczy "Siewcy Piekła", a "Taliban" oznacza "Straszliwi Siewcy Piekła 2".

Ale poważniej - przyjrzyjmy się jednemu konkretnemu przypadkowi (nieważne, że OTP).
Michał Chabros w "Kirgizji "rok po"" pisze:
"Coraz częściej kwestionowana jest (w Kirgizji) obecność wojskowa USA w regionie. Po opuszczeniu Uzbekistanu jedyną bazą wojskową jest baza Manas pod Biszkekiem. Kirgistan usiłuje skłonić USA do dobrowolnego opuszczenia bazy. Wzmacnia więc współpracę wojskową z Rosją (budżet wojskowy samej Kirgizji wynosi zaledwie 19 mln USD). Jesienią mają odbyć się w Kirgizji wspólne, rosyjsko – kirgiskie ćwiczenia wojskowe. Niedawna wypowiedź ministra Siergieja Iwanowa głosząca iż „Kant (baza rosyjska – przyp.aut.) to kwestia stała, a Manas czasowa” jest elementem tej strategii. Biszkek zażądał również ogromnego wzrostu opłat za dzierżawę bazy przez USA – z 2 do 200 mln USD. Oczywiście powoduje to reakcję USA. 17 kwietnia ambasador USA w Biszkeku Marie Jovanovitch w swoim bezprecedensowym oświadczeniu ostro skrytykowała Bakijewa, oskarżając go o co najmniej tolerowanie zorganizowanej przestępczości, korupcję etc."

Skąd my znamy te metody, Brunner? (nawet jako emeryt stabilizuje i destabilizuje, stojąc w T-shircie z napisem "Kaczyński to pijak i złodziej".)


Hegemon - Pon 07 Sie, 2006 17:01
Ale Kolega ma zdrowie! Z braku własnego , odniosę się tylko do jednego fragmentu strumienia świadomości Przedmówcy, jako że powraca on po raz kolejny. Owóż Przedmówca zdaje się sugerować, że być może Bush z Wolfowitzem deliberują o sprawach wagi światowej po polsku, ponieważ akurat w naszym języku rzeczowniki "Liban" i "Taliban" ładnie się rymują. Czy w innych nie wiem, nie jestem poliglotą, ale na ile moja skromna znajomość mowy angielskiej pozwala, Jankesi kraj cedrów określają mianem "Lebanon", co z "Taliban" rymuje się średnio. I niech to będzie przykładem trafności argumentacji Przedmówcy (o piętrowych dygresjach prowadzących w siną dal nie wspominając). Ech, fantazja ułańska!


bateria helska - Pon 07 Sie, 2006 17:09
Dzięki, szybko, merytorycznie i na temat. Nieładny ten odwrót. A Kolega niedawno tłumaczył zacytowane przeze mnie dowcipy o Francuzach z angielskiego na polski, niejako besztając mnie. Cóż, łaska Pańska...


Hegemon - Pon 07 Sie, 2006 17:11


bateria helska - Pon 07 Sie, 2006 17:21
Zdaje mi się, że to forum jest - a przynajmniej gdy idzie o wymianę poglądów - polskojęzyczne, stąd mój żart, adresowany przecież do Forumowiczów, sklecony był w rodzimym języku. Podkreślam, żart, nie anegdota, więc wymagania są mniejsze. Mogę szukać odpowiedników w angielskim, rosyjskim, niemieckim...
Ale, zum Teufel, po co?


ptak - Pon 07 Sie, 2006 17:42
To jak to jest? Ci wredni imperialiści znowu próbują osłabiać sojusz Postępowych Narodów z Krajem Rad? Ręce precz...no właśnie od czego?


bateria helska - Pon 07 Sie, 2006 18:46
Nie ma Postępowych Narodów i nie ma Kraju Rad. A imperium jest tylko jedno. Drugie słabuje, a trzecie rośnie.


Hegemon - Pon 07 Sie, 2006 20:58
Dzisiejsza wiadomość dnia: w ostrzale położonej w pd. Libanie wsi Hula zginęło 40 osób. Potem mówiono nawet o 60. Cały cywilizowany świat zatrząsł się z oburzenia nad tą ohydną zbrodnią syjonistycznego reżimu.

Tymczasem...
Tylko jedna osoba zginęła w izraelskim nalocie na położoną w południowym Libanie wieś Hula - powiedział Fuad Siniora, libański premier. Wcześniej premier informował o 40 zabitych. 'Okazało się, że w Huli zginęła jedna osoba. Sądzono, że budynek zawalił się na głowy 40 ludzi (...) dzięki Bogu ocaleli' - powiedział Siniora dziennikarzom. Dodał, że opierał się na ogólnikowych informacjach. Według jednego z mieszkańców wioski, pod gruzami budynku znaleziono około 50 żywych ludzi. Wcześniej podczas spotkania w Bejrucie z ministrami spraw zagranicznych krajów Ligi Arabskiej premier Siniora powiedział, że w Huli doszło do 'straszliwej masakry', w której 'na skutek umyślnego izraelskiego bombardowania śmierć poniosło 40 męczenników'. (kb, PAP)


http://www.rzeczpospolita...3877.html#33877

Pięknie z powyższym komponuje się sławetna już sprawa (niespecjalnie umiejętnego) podrasowywania zdjęć przez (już byłego) fotoreportera od Reutera. Nie wspominając już o wcześniejszych popisach hezbollahowych propagandystów oraz ich naśladowców (i gdzież się podziewacie, redaktorze Kraśko?). Ale widać niektórym wyznawana ideologia całkowicie przesłania najbardziej oczywiste fakty.


klapaucjusz - Pon 07 Sie, 2006 22:58
Hegemonie, przecież to nieistotne ilu zginęło. Ważne są intencje atakujących

Jak arabowie wysadzają się wśród niewinnych dzieci to to jest walka o wolnośc narodu palestyńskiego. Jak używają własnych dzieci jako żywych tarcz to jest oczywiście wina niehumanitarnego prowadzenia wojny przez Izrael. Jeśli przy bombardowaniu celów wojskowych zginie jeden cywil to idzie w świat informacja nie o tym ilu zginęło, ale ilu mogło zginąc.
Bo przecież wiadomo - wszystkiemu winni Żydzi, masoni i cykliści.


Hegemon - Pon 07 Sie, 2006 23:03
A tak na marginesie, jak właściwie traktowani są przez prawo międzynarodowie bojownicy... znaczy się aktywiści... och, bardzo przepraszam, oczywiście pracownicy socjalni Hezbollahu. Wydaje się (nie jestem żadnym tam ekspertem w tej dziedzinie), że raczej jako cywile, niż żołnierze. Co prowadziłoby do wniosku, że każdy martwy hezbollahmen to martwy cywil.


MS - Wto 08 Sie, 2006 21:03
Pech miłośników pracowników socjalnych Hezbollahu trwa dalej


bateria helska - Wto 08 Sie, 2006 21:19
Powalające. Bartosz Węglarczyk, to raz (dyspozycyjny heglista; pamiętam jego stwierdzenie: nawet jeżeli oficjalne powody ataku na Irak okazałyby się niesłuszne, to i tak sam atak był słuszny)... Sfałszowano kilka zdjęć z ponad dziewięciuset, to dwa... Czekam na porażające wieści o potwornych matactwach libańskich filatelistów i meteorologów.


MS - Wto 08 Sie, 2006 21:57
baterio jak widzę materializm dialektyczny dalej święci tryiumfy nawet po śmierci co ? Jak fakty nam nie pasują do dyskredytujemy autora, pomniejszamy je a na koniec staramy ośmieszyć, no cóż..... postaraj się lepiej bronić kłamst milośników pracowników socjalnych Hezbollahu


bateria helska - Wto 08 Sie, 2006 22:54
Uściślijmy, nie mam nic przeciwko temu, żeby armia izraelska zrobiła porządek z bojownikami z Hezbollahu na swoim terytorium i na terytoriach, z których ostrzeliwują oni Izrael. Natomiast co najmniej od czasu ataku na Irak i ropirzenia go dokumentnie jako państwa nie znoszę jaj na podobne tematy, a ten cytat z Węglarczyka (przykro mi, facet nie jest dla mnie jakimkolwiek autorytetem w jakiejkolwiek sprawie) zdaje się dotyczy oszustwa pewnego Libańczyka, nie zaś samej wojny, ale ma wpłynąć właśnie na ocenę tejże - kłania się Volkoff. Równie dobrze Goebbels mógł obwieścić w sierpniu 44 roku, że złapano trzech powstańców z pocztówkami pornograficznymi, które zszokowały nawet ludzi Dirlewangera. Nie na temat, kolego MS, a propagandę i łaknące jej szczękoczułki co poniektórych cieszy, że hej.
Wykorzystać cały ten potencjał wywiadowczy, porozsyłać w cholerę te sayerety sił specjalnych przy wsparciu SuperCobr i F-16, grzmotnąć w bunkry bombami penetrującymi, owszem, tak, ale nie szukać pociskami bojowników Hezbollahu w elektrowniach czy na mostach, zasłaniając się fotografami-oszustami, co to zbrodniczo podretuszowali kilka z ponad dziewięciuset fotek.


Hegemon - Wto 08 Sie, 2006 23:05
Pomimo nasilającej się spirali syjonistycznej agresji, aktywiści pozarządowej organizacji humanitarnej "Hezbollah" nie ustają w wysiłkach, aby ulżyć doli ciemiężonego ludu libańskiego. W ramach tradycyjnej dla islamu solidarności międzyreligijnej, rozmieścili oni w chrześcijańskich dzielnicach Bejrutu sieć kuchni polowych, gdzie niewierni mogą posilić się do woli.



Zdjęcie powyższe przedstawia jedną z takich kuchni, którą syjonistyczni propagandyści, licząc na naiwność niedouczonych (bo nie znających wszak Koranu na pamięć) mieszkańców zgniłego Zachodu, mieli czelność określić mianem... działka przeciwlotniczego (sic!). Jak widać, głupota i zła wola krzyżowców przekracza już wszelkie granice...

Offtopic: mały jubileusz się kroi...


bateria helska - Wto 08 Sie, 2006 23:30
Bez "dowcipnego" komentarza.








Damages

Israeli bombardments have resulted in the destruction of airports, ports, TV stations, broadcasting antennas, bridges, roads, and villages. Preliminary figures reveal the following damage to infrastructure (last updated on 08/08/2006):
Description Quantity Units
Vital Points (airports, ports, water and sewage treatment, electrical plants etc.) 29 -
Roads 630 Km
Fuel Stations 23 -
Bridges 73 -
Over passes 72 -
Private houses / apartments 6,900 -
Commercial sector (factories, markets, farms, etc.) 175 -

Demolished infrastructure has reached an estimate of 2 billion USD which is broken down as shown in the table below (last updated on 22/07/2006):

Division Approximate Damages (Million USD)
Transportation 386
Electricity 180
Telecommunications 85
Water 70
Housing and Trade Organizations 1,144
Industrial Organizations 180
Gas Stations 10
Military infrastructure 16
Total 2,071

Źródło: http://www.lebanonundersi....asp?PageID=130

Movement of the Displaced

The Israeli aggression on the South and the southern suburbs of Beirut has caused a large number of people to flee their homes in the search of areas that have not as of yet been directly targeted by Israeli bombs. According to government sources, approximately one fourth of the Lebanese population are currently displaced with many seeking refuge in schools in Mount Lebanon and Beirut. The displaced have mainly found shelter in schools and relief agencies, while many have found shelter with families, friends, churches, and mosques. The remaining displaced population has left Lebanon to settle in neighboring countries. (last updated on 08/08/2006)

Displaced Destination
Schools 130,762 Sheltered in 761 schools
Unallocated 565,000 Sheltered with families, friends, churches, mosques etc.
Neighboring countries 220,000 Syria, Jordan, Cyprus, and Gulf area.
Total 915,762


Akiko - Wto 08 Sie, 2006 23:47
http://www.youtube.com/watch?v=0iWb2shZymM

http://www.youtube.com/wa...related&search=

a to amatorskie filmy nakrecone z tej wojny i o terroryzmie...
(widziane z drugiej strony)

Polecam te strone. Filmy amatorskie. Mozna zobaczyc czasem to co TV nam nie pokaze.


MS - Sro 09 Sie, 2006 17:34
baterio:
1. Ja już pisałem, że działania Izraela są dla mnie zagadkowe z uwagi na ich znaczący brak logiki *
2. Węglarczyk nie jest moim idolem, a wpis mój dotyczył jedynie propagandowego odcinka tej wojny, gdzie to raczej arabowie i światowe media grają bardzo często chamskimi zagraniami, co akurat Węglarczy za amerykańskimi bloggerami nagłośnił
3. Nie wiemy ile fotek było podretuszowanych, ile chamsko spreparowanych a ile prawdziwych, fakt że musiało mocno śmierdzieć potwierdził Reuters kończąc współpracę z typkiem
4. Izrael tworzy strefę bezpieczeństwa (co za kuriozalna nazwa ? rodem z komunistycznej propagandy w leninowskim stylu) i to ma jakieś uzasadnienie ale jak dla mnie to śmierdzi na kilometr i zgadzam się, że zamiast burzyć kilka dzielnic Bejrutu efektywniej było posłać te pociski w dolinę Bekaa.
5. Jeżeli chodzi o tz ludność Libanu to dziwnym trafem wypowiedzi chrześcijan zamieszkujących ten kraj są jakoś mało eksponowane
* los twierdzi na FF że to choroba każdej demokracji przejawiająca się w sentymentalnym pacyfiźmie połączonym z bezprzykładnym barbarzyństwem, bo motłoch kieruje się emocjami a nie logiką, a że trzeba wygrywać wybory więc ... szkoda że jest mało wybitnych jednostek, które nie ulegają tej presji. W obecnej sytuacji szkoda że Szaron zmarł tak wcześnie (był sukinsynem, ale w takie gówno to by raczej Izrael nie wprowadził)


OFM - Sro 09 Sie, 2006 21:30
Hem, po 2 tygodniach nieobecności patrzę...
i słysząc o porwanym żołnierzu przypomina mi się napaść na posterunek w Gliwicach.
szłysząc o bombardowaniach przypominam sobie, że Izrael dysponuje: raz, że fantastycznej jakości precyzyjnym sprzętem wojsowym, dwa, że najlepszymi służbami specjalnymi. I mimo to musi bombami burzącymi atakować cywilne osiedla, choć ponoć jest to wojna przeciw Hezbollahowi!

Ja wcale nie twierdzę, że Hezbollah jest święty (ani żadna inna organizacja terrorystyczna), ani też nie nawołują do zawieszenia broni, jednak wydaje mi się, że motywy napaści były nieco inne niż odbicie żołnierzy (których porwano w zadziwiających zbiegach okoliczności, a która to sprawa zeszła na plan bardzo odległy) czy zniszczenie Hezbollahu. Jaki? Stawiam na pokaz siły i próbę dominacji w regionie (zwłaszcza w obliczu zbrojenia się Iranu w potencjał nuklearny).


klapaucjusz - Sro 09 Sie, 2006 23:10
ja myślę że chodziło o dobry pretekst do wojny mającej na celu raz na zawsze zlikwidowac południe libanu jako bazę hezbollahu. Ujmując to za pomocą słów Busha, akcja mająca na celu to, żeby hezbollah "stop doing this shit." Pretekst jest tu akurat mało istotny.


Wojtek K - Czw 10 Sie, 2006 09:24
ja myślę że chodziło o dobry pretekst do wojny mającej na celu raz na zawsze zlikwidowac południe libanu jako bazę hezbollahu. Ujmując to za pomocą słów Busha, akcja mająca na celu to, żeby hezbollah "stop doing this shit." Pretekst jest tu akurat mało istotny.


Czy zlikwidowanie (jeśli się to uda) baz hezbollahu w południowym Libanie coś zmieni? Terroryści przeniosą się gdzie indziej, zakupią rakiety o dalszym zasięgu i... To nie jest metoda.
Odnośnie wypowiedzi MS na temat "strefy bezpieczeństwa" - już budowa muru miała analogię do muru berlińskiego, zresztą wiadomo kto siedział w Stasi (podobnie jak u nas w SB). Patrząc na to w ten sposób można by rzec: oni nigdy się nie naucza...


Marek Kajdas - Czw 10 Sie, 2006 09:36
Widzę tu zaciętych łowców terorystów, do tego zdeklarowanych filosemitów i proamerykanów za każdą cenę, w każdym aspekcie, (mimo że historia uczy jak nas rząd USA w II wojnie potraktował, PRL mamy z granicami takimi jakie mamy dzięki zdradzie USA także, sprzedano nas Stalinowi, nie ufajmy USA) do tego z grona redakcji forum, zatem niebezpiecznie jest krytykować ruchy Izralea, syjonistów w tym forum. Cóż, każdy ma swoje poglądy.

Może ktoś odważnie przyzna się do swoich korzeni żydowskich? Żyjemy w cywilizowanym świecie, nie sądzę żeby ktoś prześladował Żydów, zwłaszcza w tym forum, przy tak życzliwej administracji dla Izraela, wielu tu emigrantów, zatem kto ma żydowskie pochodzenie? Wtedy będzie nam Polakom narodowości polskiej łatwiej zrozumieć "neutralną" logikę wypowiedzi zwolenników Izraela. Wiadomo że swoi to SWOI. Tylko po co udawać neutralność? Zrozumieny troskę o swój naród, drugą (pierwszą tak naprawdę) ojczyznę. Gdybym był Żydem, czy miał w żyłach trochę krwi żydowskiej też broniłbym swoich. Teraz bronię życia niewinnych, bo nie wiem w imię czego umierają i co będzie dalej. Może po konflikcie przyznam, że nie miałem racji częściowo i cena była warta efektu, w postaci trwałego uspokojenia na Bliskim Wschodzie. Przekonamy się za 50 lat.

Tak naprawdę ostateczna ocena obecnych wydarzeń nastąpi po dłuższym czasie o zakończenia walk, wojny, czy WOJEN. Trzeba zrozumieć że nam krytykom poczynań Izraela nie chodzi o złośliwe "dołożenie" Żydom, o antysemityzm, nam chodzi o światowy pokój, o niskie ceny ropy, stabilność gospodarczą, rozwój Polski, o normalne życie cywilów, dzieci... Szczerze mówiąc trudno jest znaleźć receptę na Bliski Wschód. Na moje oko tam nie będzie pokoju, nawet jeśli atomówkami Izrael z USA wykończą wszystkich "antysemitów i terrorystów z państw osi zła". Ci co przetrwają będą mordować Żydów aż do końca świata. Będzie to ich świąta wojna. Rodziny tych tysięcy ofiar nalotów to dywizja bojowników nowego agresywnego Hezbollahu który powstanie, kiedy umilkną działa.

Skoro już pod byle pretekstem zaatakowano niepodległe państwo, zamiast środków politycznych (z IRA dało się?) w celu rozbrojenia Hezbollahu, to mogłaby to być operacja naprawdę chirurgiczna, tymczasem jest to totalne zniszczenie majątku niepodległego państwa i zabijanie tysięcy cywilów w tym paru bojowników Hezbollahu. Teraz słyszę o zaciętych walkach, to już coś. Po co te jednak dywanowe naloty, ostrzał rakietowy, haubicami, działami na oślep praktycznie rzecz biorąc? Kto zapłaci Libanowi za to ludobójstwo i terroryzm państwowy Izraela? Powiem Wam. My! Unia Europejska, nasze ngo's także, już zbierają kasę, choć także dla Żydów, oj powinny być osobne konta, Żydów stać na pomoc dla swoich. Mamy własnych 60% Polaków ubóstwie, którym należy pomóc odbić się od ubóstwa, nawiasem mówiąc przez reformy specjalistów korzeni żydowskich, bo nie ukrywajmy że Soros, czy Sachs czy wielu innych naszych rodzimych ekonomistów, polityków to Żydzi. Taki przypadek, paradoks, bo Żydów przecież w Polsce oficjalnie nie ma.

Ta wojna dotyczy też Polaków, Polskę. Właśnie słyszałem że zniszczono naszą bazę ONZ, życie naszych żołnierzy było jest i będzie zagrożone. To ONZ! Słyszę też o pomyśle posłania tam w ramach NATO, czy też sił "pokojowych" ciężko uzbrojone jednostki antypartyzanckie do "rozbrajania" Hezbollahu, czyli zapewne GROM, bo kogo tam poślą? Na pewną śmierć? Kawalerię Powietrzną?

Jako Polak składam stanowczy sprzeciw przeciw przyłączaniu się Polski do tej coraz większej awantury grożącej wielką wojną regionalną CONAJMNIEJ. Niech tym razem krwawią Francuzi, Anglicy skoro to "ich" ziemie. USA sprytnie czekają na swoją kolejkę, bo przecież chodzi o Syrię i Iran tak naprawdę, kogo obchodzi parę katiusz, czy nawet większych rakiet, wiadomo że są na wyczerpaniu już w Hezbollahu.

Następny etap to będzie prowokowanie Syrii i Iranu. Tu jest niezliczona ilość sposobów, bezlitosne mordowanie dalsze cywilów w Libanie, palenie dzieci żywcem bombami fosforowymi, minowanie żeby ginęli po wojnie. Pewnie polecą rakiety "przypadkowe" na Syrię, na Iran. Jednak to za mało. Myślę chcą ściągnąć wojska z całej Europy, ba z całego świata poza USA rzecz jasna żeby właśnie zamiast Żydów krwawili Polacy, krwawiła w bojach z Hezbollahem Europa. W końcu Mosad z USA zorganizuje prowokację, wysadzą np Herkulesa z żołnierzami, okręty, koszary wojsk europejskich i skierują trop na Syrię, na Iran. Kawaleria USA przybędzie z odsieczą i pomstą walczyć z terroryzmem. Całą potęgą. Myślę że bez użycia broni jądrowej nie będzie wojny z Iranem. Co na to inne duże kraje? Rosja? Chiny, Pakistan, Indie? Arabowie, Azjaci będą bezczynnie patrzeć na umieranie milionów braci palonych przez niewierne psy?

Ja na tę wojnę patrzę z pozycji zatroskanego o świat, o stabilność Polaka. To się wszystko przekłada na Polskę, wahania zł, akcji, ceny paliw, grozi i Polsce kryzys. Nie chcę dużej wojny. Nie chcę też żeby tam Polacy ginęli niepotrzebnie jak w Iraku. To wojna IZRAELA. Krwawcie, Polska tysiąc lat krwawiła. Prawie nigdy nie było "międzynarodowej" pomocy, zwykle za to spiski, atak kilku wrogów na raz. Wycofać wszystkich, nie posyłać nowych. Z Izraelem, z Żydami Polskę łączy szczególna więź. Nie to będzie status quo.


TLMaxwell - Czw 10 Sie, 2006 10:12
Jeżeli chodzi o tz ludność Libanu to dziwnym trafem wypowiedzi chrześcijan zamieszkujących ten kraj są jakoś mało eksponowane


Słyszałem jedną, kiedy to jakiś człowiek rozładowujący pomoc humanitarną opowiadał, że trzy ulice dalej izraelska bomba zniszczyła dom i były ofiary. Wypowiedź była mniej więcej taka, że to jest ich wojna, tj. Żydów i muzułmanów, a jemu nic do tego, byleby nie bombardowali dzielnicy chrześcijańskiej i byleby hezbollah nie umieszczał katiusz właśnie w dzielnicy chrześcijańskiej.


klapaucjusz - Czw 10 Sie, 2006 10:51
Marku, może znajdziesz inne argumenty zamiast przypisywania innym żydowskich korzeni? Poza tym idiotycznym zarzutem to cieszy mnie styl Twojego pisania, tj. rzeczywiście brak wrogości do Izraela jako takiego tylko rozsądna krytyka jego polityki. Zauważ jednak kilka rzeczy:

1) ile jest w mediach nie tyle krytyki izraela co własnie wrogości do Żydów jako takich. Ile jest poparcia dla Palestyńczyków bezwarunkowego, bez patrzenia na to jak walczą i jak podchodzą do całego konfliktu. Ile razy nawet tutaj mieliśmy podejśie takie: arab wysadzający żydowskie dzieci w autobusie to bojownik o wolnośc. żydowski żołnierz który w walce trafił nie tego co trzeba i zabił arabskie dziecko to przejaw morderczej, imperialistycznej polityki izraela. To nie jest sprawiedliwa ani właściwa ocena.

2) przywołałeś przykład IRA. Fatalne pudło. IRA sama chciała pokoju i sama się rozbroiła - bez jej własnej woli żadnego pokoju by nie było. Arabowie nie chcą pokoju. Chcą zetrzec Izrael z mapy świata. Dlatego pokoju tam, pewnie w bardzo dł€giej perspektywie, nie będzie. Chcą wojny, to będą ją mieli.

3) Liban już dawno miał obsadzic granicę wojskiem. Nie zrobił tego. A nawet jak to zrobi nie ma żadnej gwarancji że Hezbollah nie będzie tam dalej jawnie działał.

4) Radzę przyjrzec się dokładnie formacji kulturowej, w jakiej żyją Arabowie. Dla nich Żyd = wróg którego należy zabic. Tego słuchają od kołyski, tym żyją. Tu nie ma mowy o budowie własnego państwa, dobrobytu, etc. Oni od małego są nauczani przede wszystkim jednego: ZABIJ ŻYDA. ZABIJ ŻYDA. Jak przy okazji zginiesz, będziesz zbawiony. Marku, to Arabowie przede wszystkim prą do tej wojny. Przejrzyj trochę ich programów telewizyjnych, zobacz czym oni się karmią, jaką mają kulturę. Ośrodkiem jednoczącym w tej chwili Arabów jest nienawiśc do Żydów. Demoniczna wręcz.
Przekłada to się przecież na politykę poszczególnych państw. Te które chcą pokoju z Izraelem, ten pokój zawarły - Egipt, czy Jordania. Wojują te, które chcą wojowac - Syria i Iran, rękami Hamasu i Hezbollahu. Jak długo utrzymałyby się bojówki H&H bez dostaw broni i pieniędzy z zagranicy? Jakąż to działalnosc charytatywną prowadziłby Hezbollah gdyby nie miał pieniędzy z zewnątrz?

Nie chodzi mi o to, żeby wybielac Izrael. Też jestem zdania, że środki w obecnej wojnie przerosły cel. Że bombardowanie libańskiej ifrastruktury jest niepotrzebne. Że ginie zbyt wiele niewinnych osób. Zwróccie jednak uwagę, szanowni krytycy izraelskich metod na metody, jakimi posługują się Arabowie. I mierzcie jedną miarą obie strony.

Powtórzę - moje związki z Izraelem są żadne. Z ciężkim sercem, jak chyba każdy normalny człowiek patrzę na wybuchające tam non stop walki. Ale ogromnym obrzydzeniem, by nie rzec przerażeniem napełnia mnie obraz araskiej kultury, w której matka wysyła własne dziecko na śmierc, by zginęło niosąc śmierc w zamachu innym niewinnym dzieciom.
Przeraża mnie kultura budowana wogół nienawiści i pogardy, wokół "zabij żyda". Przeraża mnie kultura która wezwanie do wojny i mordów utożsamia z wezwaniem do Boga. Ludzie obudźcie się. Za 50 lat wasze dzieci i wnuki byc może same będą musiały sie zmierzyc z tym problemem. Wtedy może byc za późno.


bateria helska - Czw 10 Sie, 2006 11:28
Trurlu, wątek dotyczy izraelskiego ataku na Liban. Podejrzewam, że przeciętny Libańczyk, który stracił dom czy rodzinę, niespecjalnie przejmował się sytuacją w Strefie Gazy. I oddzielmy wreszcie raz na zawsze zwalczanie bojowników Hebollahu od metodycznego rozpirzania państwa libańskiego (odsyłam do zamieszczonych powyżej wyliczeń dotychczasowych strat). Czy pozbawianie miast zaopatrzenia w wodę pitną to walka z Hezbollahem? Jedna czwarta ludności państwa stała się uchodźcami, a Ty skupiasz się na cechach arabskiej formacji kulturowej?

I wcale nie wszystkich nas trzeba budzić. Nieco ponad pięćdziesiąt lat temu nasi pradziadkowie i dziadkowie musieli zmierzyć się z sygnalizowanym przez Ciebie problemem, wtedy inni młodziankowie nabijali na sztachety albo przybijali do drzew i obwiązywali drutem kolczastym polskie dzieci. I też byli to sąsiedzi.

"Przeraża mnie kultura budowana wokół nienawiści i pogardy" - mnie też, ale bardziej przeraża mnie bieżąca produkcja cywilnych trupów i rozwalanie w pył miast. Ten konflikt jest asymetryczny do bólu oczu pod każdym względem. Guernica i Rotterdam (porównaj rozmiar zniszczeń) stały się symbolami. Czego symbolem jest Bejrut?

"Fuel Alarm: Lebanon's hospitals could stop functioning in two or three days when they run out of fuel, Health Minister Mohammad Khalifeh said. Two tankers with 87,000 tonnes of fuel oil and diesel are docked outside of Israel's naval blockade off Lebanon's Mediterranean coast, but they have refused to bring the supplies in without a written safety guarantee. (Reuters)

World Health Organization warned: 60 percent of the hospitals in Lebanon would have to close unless fuel was delivered this week.

Meanwhile, as south Lebanon became totally cut off from the rest of the country after all roads and bridges were blown up, relief organizations declared the suspension of all their activities there following Israel's warning that all moving vehicles have become targets."

http://www.lebanonundersi...on%20Report.doc

A dla tych, którzy nie ufają danym rządu libńskiego:

United States Governemnt Situation Report - August 9, 2006 (fragmenty)

KEY DEVELOPMENTS • WHO reports that urgent needs include diesel fuel, food, operating equipment, and staff.

CURRENT SITUATION • Ongoing insecurity in Lebanon continues to prevent relief agencies from accurately assessing the number of people affected. As of August 9, the GOL Higher Relief Council (HRC) reported that 1,020 people have been killed and 3,568 people have been injured. HRC reports that 915,762 people, or one-fourth of Lebanon’s population, have fled their homes. Most IDPs are located in South Beirut, Mount Lebanon, Chouf, and Aaley, and others are located in and around Bekaa (Al Biqa), Byblos, Kesrouane, and El Metn. Although some IDPs remain in the coastal cities of Tyre (Sur) and Sidon (Saida), few people remain in southern Lebanese villages, and many who initially moved to southern cities have now fled further north. HRC reports that an estimated 565,000 displaced persons are staying with relatives and friends, and 130,762 are located in 834 schools and public institutions throughout the country. An estimated 220,000 have fled to neighboring countries, including 180,000 to Syria. Since the conflict began on July 12, an estimated 6,900 private homes or apartments, 630 roads, 73 bridges, and 29 key installations—including airports, ports, water and sewage treatment plants, and power plants—have been significantly damaged or destroyed, according to HRC. Humanitarian Access • As of August 9, the Israeli Defense Forces (IDF) have not responded to the U.N. Interim Force in Lebanon’s (UNIFIL) requests to reinstall the provisional bridge connecting Tyre to Sidon and Beirut, according to UNIFIL. According to UNIFIL, the IDF has prohibited any movement of vehicles south of the Litani River, with the exception of UNIFIL and International Committee of the Red Cross (ICRC) vehicles. As a result, since August 7, the U.N. has cancelled all aid convoys south of the Litani River. According to OCHA, UNIFIL estimates that, due to ongoing insecurity, 20,000 people remain stranded in Tyre, in addition to the 100,000 residents remaining in other areas of southern Lebanon.

In Tyre, for example, UNICEF is delivering bottled water, as residents have no access to water, while in Jezzine, residents have enough water, and UNICEF is sending water purification kits.


klapaucjusz - Czw 10 Sie, 2006 11:50
a czego symbolem są zamachy w Jerozolimie? Czyżby to nie była "bieżąca produkcja cywilnych trupów"? Czyżby arabowie nie mieli cywilnej krwi na rękach? Czy nie oni sami używają własnych dzieci jako żywych tarcz (sic!!!)

dla przypomnienia - Hezbollah odrzucił proponowaną rezolucję ONZ, której postanowieniem było wprowadzenie silnych oddziałów ONZ (heh, troche oksymoron) do Libanu. Godzi się tylko na wprowadzenie armii libańskiej - czyli de facto brak kontroli, bo libańskie wojsko hezbollahom przeszkadzac bardzo nie będzie. Hezbollah chce tej wojny. Przegrywa, wiec robi z siebie ofiarę. Ale chce tej wojny. Gdyby chciał pokoju, już by go miał tak jak ma Jordania i Egipt. Więc niech teraz nie jęczy.

Owszem, obracanie libańskich miast w perzynę jest bezsensowne i bezcelowe. Czysta barbaria. Wojna prowadzona w ten sposób, jeszcze z użyciem jakiejś broni chemicznej, jest makabrą i barbarzyństwem. Problem w tym, że po drugiej stronie jest jeszcze większa barbaria, nie zatrzymująca się przed niczym. Nie domagam się usprawiedliwiania izraelskich działań, tylko równej oceny dla obu stron.

A moje wezwanie do pobudki nie tyczyło się abstrakcyjnego zagrożenia i barbaryzacji tylko konkretnie Arabów.


OFM - Czw 10 Sie, 2006 11:58
W konflikcie Izrael vs Arabski świat nie sposób znaleźć tego "bez winy". Żydzi w imię nacjonalizmu (a czym jest syjonizm?) wtargnęli do Palestyny, rzezając sobie z pomocą Amerykanów państwo. Zauważcie, że wcześniej jakoś kultury orientu nie były tak zaciekle wrogo nastawione do Zachodu szeroko pojętego (rzecz jasna pogarda dla giaurów była - ale to osobna sprawa).
Dlatego też, muzłumanie postrzegając w Żydach - syjonistach agresorów, za cel postawiły sobie zniszczenie państwa Izrael (a potem zgniłego Zachodu) wszelkimi środkami, a że teroryzm jest dla nich tak prosty...
Zachód traktuje państwo Izrael jak świętą krowę, mówiąc, że to swego rdzaju przyczułek w świecie Arabskim. Przykładem tego jest chociażby to, że Izrael posiada zupełnie niekontrolowaną broń jądrową (casus Iranu, może Izrael chce aby ta wojna uniemożliwiła zbrojenia się Iranu?)

Trurlu, środki nie przerosły celu. Po prostu cel jest inny, niż nam się wydaje (może to prowokacja, aby po stronie Libanu stanęły inne państwa arabskie, a USA wspomoże Izrael?). To wszystko jest po prostu baardzo grubymi nićmi szyte.


Strona 1 z 21, 2


Podobne wątki
PL-SQL vs MS SQL
Logitech vs Logitech (głosniki komputerowe)
Raperzy z Poznania vs Raperzy z Wa-wy
ddr 266 vs plyta na ddr 400
  • duds hunt
  • p800;soft
  • zwiastuny do gry nfs carbon
  • strona 13680
  • mr magorium 39 s wonder emporium soundtrack
  • kursna lista dinar dolar
  • mikulski;bartosz
  • sgh l760 nagrywanie filmow
  • szkoly;jezyka;angielskiego;w;lublinie
  • Lista postów z for internetowych :: Strona Główna