Geniusz Balcera

Wyświetlono wersję archiwalną wątku "Geniusz Balcera" z forum www.ivrp.pl/



Strona 1 z 11


TLMaxwell - Pon 19 Mar, 2007 10:43
A LB byłby kimś i bez poparcia partii.


Emi, o ile dobrze pamiętam, to LB był królikiem wyciągniątym z kapelusza przez Mazowieckiego. Ministrem fianansów miał być wówczas Andrzej Zawiślak lub Cezary Józefiak, ale Mazowiecki postawił na swojego "Skrzypka".



Emigrant - Pon 19 Mar, 2007 19:47
Emi, o ile dobrze pamiętam, to LB był królikiem wyciągniątym z kapelusza przez Mazowieckiego. Ministrem fianansów miał być wówczas Andrzej Zawiślak lub Cezary Józefiak, ale Mazowiecki postawił na swojego "Skrzypka".


To chyba nie jest dobre porównanie. Balcerowicz w 1989 r. był jednak już kimś, miał jakiś dorobek naukowy, był doradcą "S" i autorem projektu reform gospodarki PRL. W momencie gdy otrzymał od premiera propozycję, wybierał się na wykłady do GB.
Ale to jest bez zwiazku, bo mowa jest o niezależności LB 11 lat później


MS - Pon 19 Mar, 2007 21:11


jacek77 - Wto 20 Mar, 2007 14:45
Tak się dziwnie składa, iż prawie wszelkie porażki PIS, dokumentowane są cytatami z publikacji takich autorytetów jak Balcerowicz, czy tez Bochniarz. Dlatego też celne są wszelkie "odbrązowiania" tychże i innych "ałtorytetów". Do nich zapewne należy również prof. dr LSE, zapewne i bez wątpienia wielokrotnie rehabilitowany.


No nie wszystkie. Beż przesadyzmów. Na oceny polityki LB ogromny cień rzuca fakt, że przez wiele lat środowisko GW robiło z niego Pół- boga. Tym samym przeciwnicy jego polityki z miejsca byli uważani za głąbów, idiotów itp. Jeden szczegół- adwersarze LB nie przedstawili żadnej sensownej alternatywy. Nie było i nie będzie prędko jakiejkolwiek sensownej dyskusji na temat Balcerowicza i jego polityki.



TLMaxwell - Wto 20 Mar, 2007 14:53


los - Wto 20 Mar, 2007 14:57
Jacku, a czy moglbys w kilku slowach opisac polityke Leszka B? Poprosze o unikanie ogolnych okreslen bez tresci typu "obnizyl inflacje" czy "zapelnil pulki sklepowe", bo takie rzeczy trudno zweryfikowac ale konkrety - kilka przykladow konkretnych posuniec Balcera.


jacek77 - Wto 20 Mar, 2007 15:11
Tak na szybko mogę dać tylko ten link. Problem w tym, że nie za bardzo da się opisać jakąśtam politykę w kilku słowach.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Balcerowicza
"Obniżył inflację", czy "zapełnił półki" to skutki a nie posunięcia.


Hegemon - Wto 20 Mar, 2007 15:13
A, Wikipedia! O towarzyszu Batucie niczego nowego nie napisali Nie mogłem nie wyrwać się z offtopem.


jacek77 - Wto 20 Mar, 2007 15:18
Tak na szybko lepszego linka nie znajdziesz... A na wikipedii są plewy i ziarna. Kto to jest ten towarzysz Batuta? Nie kojarzę...


Hegemon - Wto 20 Mar, 2007 15:25
Tak na szybko : http://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Batuta

No, kończmy już, bo przyjdzie mod jaki i da nam wycisk


los - Wto 20 Mar, 2007 16:40
Tak na szybko mogę dać tylko ten link. Problem w tym, że nie za bardzo da się opisać jakąśtam politykę w kilku słowach.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Balcerowicza
"Obniżył inflację", czy "zapełnił półki" to skutki a nie posunięcia.


Wlasnie dlatego napisalem "Poprosze o unikanie ogolnych okreslen bez tresci typu obnizyl inflacje czy zapelnil pulki sklepowe" aby uniknac zwrotu "Ustawa o zatrudnieniu zmieniała reguły funkcjonowania biur pośrednictwa pracy." Tak jakos to jest, ze ustawy o zatrudnieniu zmieniaja reguły funkcjonowania biur pośrednictwa pracy Chcialem konkretu jak np. o Gilowskiej - obnizyla skladke rentalna o 3%, zlikwidowala podatek spadkowy. Cos takiego o Balcerze poprosze.


jacek77 - Wto 20 Mar, 2007 17:12
Wiesz sama Gilowska nie mogła obniżyć składki. Może to zrobić parlament. Minister jest wykonawcą przepisów nie ich twórcą. Co do konkretów polityki Balcerowicza muszę zajrzeć do źródeł. Niedługo będę miał więcej czasu i wtedy podam.


jacek77 - Wto 20 Mar, 2007 17:27
Na dzień dzisiejszy podam uwolnienie cen. Likwidacja funduszy celowych (w końcu lat 80- tych było ich kilkadziesiąt teraz jest kilka). Wprowadzenie wymienialności złotego przy sztywnym kursie ( o ile pamiętam 9500 zł za 1 dolara). I wreszcie słynny popiwek (podatek od ponadnormatywnego wzrostu wynagrodzeń).


los - Wto 20 Mar, 2007 18:23
Sama Gilowska nie mogła obniżyć składki. Może to zrobić parlament. Minister jest wykonawcą przepisów nie ich twórcą.


Balcer tez sam nie uchwalal ustaw. Nie lapmy sie za slowka, istotne jest czyja inicjatywa.


Trapp - Wto 20 Mar, 2007 19:08
. A wiec tak - popiwek byl antyliberalnym posunieciem,.

E, tam jakim antyliberalnym, przecież to było przyczyną powstawania wokół przedsiębiostw państwowych różnych spółek i spółeczek których już popiwek nie obejmował. Ile fortun liberałów dzięki temu popiwkowi powstało motłochowi zawsze można było powiedzieć że lepiej będzie dla niego jak Pan kierownik sobie firmę sprywatyzuje, bo wtedy motłoch będzie lepiej zarabiał


jacek77 - Wto 20 Mar, 2007 19:12
Na początek wystarczy rzeczowa dyskusja. Pomniki nie będą potrzebne. "Uwolnienie" cen przez towarzysza Rakowskiego jakoś nie spowodowało poprawy w sytuacji na rynku. Zaś karuzela cen i płac ruszyła pełną parą (spirala inflacyjna chyba tak to nazywali). Z fudnuszami celowymi nie wiem dokładnie jaki było (muszę to sprawdzić). Czy rzeczywiście popiwek tak wkopał część gospodarki? Nie pamiętam jaka była stawka tego podatku.


los - Wto 20 Mar, 2007 19:26
"Uwolnienie" cen przez towarzysza Rakowskiego jakoś nie spowodowało poprawy w sytuacji na rynku. Zaś karuzela cen i płac ruszyła pełną parą (spirala inflacyjna chyba tak to nazywali).


Tak zawsze sie dzieje przy uwolnieniu cen, praw ekonomii pan nie zmienisz. Ale firme mogles zarejestrowac przez poczte. I komu panie to przeszkadzalo?


jacek77 - Wto 20 Mar, 2007 20:23
O ile pamiętam krojenie ustawy Wilczka zaczęto intensyfikować po powrocie komuchów do władzy w 1993 roku. Następcy zresztą psuli dalej. Co do popiwku pamiętaj, że był to jeden z mechanizmów walki z inflacją. Presja do zwiększania wynagrodzeń w państwowych firmach na początku lat 90-tych była dużo silniejsza niż w prywatnych.


Trapp - Wto 20 Mar, 2007 20:42
. Co do popiwku pamiętaj, że .

może ten popiwek był uzasadniony, ale przyzwolenie Państwa na odbywającą się dzięki temu tzw. "dziką prywatyzację", a raczej złodziejstwo to już było łagodnie mówiąc błędem to przecież wtedy Bielecki mówił "Pierwszy milion trzeba ukraść". pamiętajmy że to właśnie Bielecki jest wzorcem najlepszego premiera wg.PO.


jacek77 - Wto 20 Mar, 2007 20:47
Z tym się zgodzę to był błąd. Tyle, że trzeba zadać pytanie. Czy to właśnie takie zjawiska wynikły z popiwku? I czy tylko z tego?


Trapp - Wto 20 Mar, 2007 21:05
Tyle, że jednocześnie konsekwencją tego całego złodziejstwa obciąża się właśnie Balcerowicza a nie Bieleckiego...

A to co, wicepremier Balcerowicz nie mial nic do powiedzenia w tym temacie


jacek77 - Wto 20 Mar, 2007 21:13
Wcale nie mówię, że nie miał. Tyle ,że pełnił wtedy funkcję Ministra Finansów. A pamiętaj, że od 1990 roku tego typu sprawy należały do Ministerstwa Przekształceń Własnościowych. Tzw. Spółki nomenklaturowe zajmowały się głównie pośrednictwem w sprzedaży produkcji państwowych firm. Próbuję sobie wyobrazić co można było wtedy zrobić, żeby to zatrzymać. I nie za wiele przychodzi mi do głowy...


MS - Wto 20 Mar, 2007 22:12
(..)I wreszcie słynny popiwek (podatek od ponadnormatywnego wzrostu wynagrodzeń).

Jasne, szkoda tylko, że go (tego popiwka znaczy) wprowadzili już w 1984 roku (pod inną nazwą) a ostateczną nazwę nadali mu w 1986 roku. Faktycznie ciekawe czy jego autorem był Balcerowicz, bo się tym jakoś nie chwali.


Półkownik - Sro 21 Mar, 2007 07:18


los - Sro 21 Mar, 2007 12:21
O ile pamiętam krojenie ustawy Wilczka zaczęto intensyfikować po powrocie komuchów do władzy w 1993 roku. Następcy zresztą psuli dalej. Co do popiwku pamiętaj, że był to jeden z mechanizmów walki z inflacją. Presja do zwiększania wynagrodzeń w państwowych firmach na początku lat 90-tych była dużo silniejsza niż w prywatnych.


Tralalala. Grabski z inflacja duzo wieksza uporal sie w ciagu roku, walka Balcera z inflacja to jest jego oczywista kleska - jeszcze w roku 2000 inflacja byla dwucyfrowa. A te komuchowe "psucie" dalo 7% wzrostu gospodarczego i obnizenie bezrobocia z 16% do 10%. Na milosc Boska, patrz chlopie wlasnymi oczami a nie powtrarzaj jak papuga sloganow propagandowych!


jacek77 - Sro 21 Mar, 2007 12:44
Właśnie patrzę. Rezultaty konkretnych posunięć w gospodarce przychodzą z reguły po pewnym czasie. Jednocyfrową inflację mieliśmy w roku 1998 panie kolego. Ten Wzrost za który tak chwalisz komuchów osiągnięto dzięki temu co zrobiono wcześniej. To właśnie ty patrz własnymi oczami a nie słuchaj tych bredni głoszonych pseudoekonomistów i "wrażliwych społecznie" pajaców.


los - Sro 21 Mar, 2007 13:31
Rezultaty konkretnych posunięć w gospodarce przychodzą z reguły po pewnym czasie.


Grabski o tym nnie wiedzial i zbil inflacje w ciagu roku. I juz widzimy pierwsza korzysc z nieczytania Gazety Wyborczej.


jacek77 - Sro 21 Mar, 2007 13:49
Grabski zdecydował się na wymianę pieniądza. Balcerowicz nie. Zresztą zbyt ostra polityka monetarna wywołuje skutek dość znany. Pamiętam jakie było jęczenie Milera i Pola na przełomie 2001/2002. Inflacja w 1999 roku rzeczywiście wzrosła, ale nie osiągnęła poziomu dwucyfrowego. Za politykę monetarną odpowiada Bank Centralny (ściślek Rada Polityki Pieniężnej) a nie minister finansów. Nie wiem po co każesz mi sobie przypominać kto był wtedy ministrem finansów. To, że słuchasz bredni wywnioskowałem z tego, że za wszelką cenę starasz się ukazać Balcerowicza jako skończonego matoła, nieudacznika i tak dalej.


los - Sro 21 Mar, 2007 13:55
Za politykę monetarną odpowiada Bank Centralny (ściślek Rada Polityki Pieniężnej) a nie minister finansów.


Wyjasnisz mi zwiazek polityki monetarnej z inflacja? Przypominam tez, ze wisi poprzednie pytanie.


MS - Sro 21 Mar, 2007 13:58
(..)To, że słuchasz bredni wywnioskowałem z tego, że za wszelką cenę starasz się ukazać Balcerowicza jako skończonego matoła, nieudacznika i tak dalej.

Ale to fakty ukazują Balcerowicza jako skończonego matoła, który mocno zaszkodził polskiej gospodarce, więc o co chodzi ? No chyba, że przyjmujemy wersję spiskową i wtedy "oscylator Balcerowicza" to nie przypadek tylko przemyślany zabieg.


jacek77 - Sro 21 Mar, 2007 14:16


jacek77 - Sro 21 Mar, 2007 14:21


MS - Sro 21 Mar, 2007 14:35
(..)Tyle, że wypada się zastanowić dlaczego te fakty wystąpiły i czy rzeczywiście odpowiada za nie Balcerowicz. Powtarzam to, że środowisko GW zrobiło z Balcerowcza pół- boga fatalnie odbiło się na dyskusji o przemianach gospodarczych i na rzetelnej ocenie Balcerowicza.

1. Oscylator Balcerowicza.
2. Likwidacja PGRów.
3. Schładzanie gospodarki w najgorszym możliwym momencie.
4. Sposób likwidacji "nawisu inflacyjnego".
5. Impuls inflacyjny z 1 stycznia 1990r.
od tak na początek


jacek77 - Sro 21 Mar, 2007 14:47
Ad1. muszę dowiedzieć się o co dokładnie w tym chodzi.
Ad2. Czym były PGR-y pamiętasz? Socjalistyczna forma gospodarki rolnej. Ekonomiczne zombie, które działąły tylko dzięki dotacjom.
Ad3. Kiedy było to schłodzenie i na czym polegało?
Ad4. Ty pewnie w styczniu 1990 roku miałeś lepszy pomysł na jego likwidację.
Ad5. Co to było?


Trapp - Sro 21 Mar, 2007 15:10
Ad2. Czym były PGR-y pamiętasz? Socjalistyczna forma gospodarki rolnej. Ekonomiczne zombie, które działąły tylko dzięki dotacjom.

Różnie z tym bywało więc bez przesadyzmów , akurat blisko miałem dosyć dobrze prosperujący PGR i o mało co nie wyłożył się na zasiłkach Kuronia ( bo mu zbrakło robotników w 90r. ). Ile przedsiębiostw wyłożyły te zasiłki, tego pewnie nigdy się nie dowiemy, a ilu ludzi zostało dzięki tym zasiłkom wepchniętym w rynsztok . Mam na wsi meneli których nawet za Gierka nie chcieli wziąć do roboty do państwowej firmy, a kuroniówki dostali jako pierwsi
Co się dziwić jak za gospodarkę się wzięli tacy którzy nawet dla PZPR byli zbyt komunistyczni, a zaczęli wprowadzać kapitalizm


MS - Sro 21 Mar, 2007 15:15
Ad1. muszę dowiedzieć się o co dokładnie w tym chodzi.
Ad2. Czym były PGR-y pamiętasz? Socjalistyczna forma gospodarki rolnej. Ekonomiczne zombie, które działąły tylko dzięki dotacjom.
Ad3. Kiedy było to schłodzenie i na czym polegało?
Ad4. Ty pewnie w styczniu 1990 roku miałeś lepszy pomysł na jego likwidację.
Ad5. Co to było?


1. Oscylator Balcerowicza - sztywny kurs dolara i wysokie stopy % w złotówkach, czyli wystarczy wiedzieć jak długo kurs będzie sztywny i mieć możliwość zaciągnięcia kredytu w banku na Zachodzie, przebicie monstrualne.
2. PGRy jako całość zamykały się okolicami zera, więc ich likwidacja to bardzo wymierne straty (np. na zasiłki dla ludzi, o ich demoralizacji nie wspominając)
3. Schładzanie - polityka utrzymywania b.wysokich stóp % w latach 1997-98 wbrew opiniom licznych ekonomistów
4. Okradzenie ludzi to dość skandaliczny pomysł, a pomysł był czyli wymiana własności za te pieniądze (czyli realna prywatyzacja)
5.O działaniu Balcerowicza:
(..)Ano, podniósł jednorazowo z dniem 1 stycznia ceny paliw płynnych 2-krotnie,
energii elektrycznej 4-krotnie, a węgla 5-krotnie. Dał w ten sposób inflacji
potężnego "kopa", i ... mógł już teraz spokojnie z nią walczyć przekonując
wszystkich o swej misji dziejowej. W wyniku tej decyzji w styczniu ceny
ogółu dóbr i usług wzrosły o blisko 80% w porównaniu z grudniem. Zostały
więc pobite dotychczasowe rekordy z czasów Rakowskiego. Należy przy tym
dodać, że inflacja z końcem 1989 r. miała wyraźną tendencję wygasającą, w
kolejnych miesiącach wynosiła październik 55%, listopad 22%, grudzień 18%.
Komuś to pewnie przeszkadzało, więc guru "wprawił w ruch galopadę cen".(..)

Źródło


los - Sro 21 Mar, 2007 15:22


Emigrant - Sro 21 Mar, 2007 19:16

Tralalala. Grabski z inflacja duzo wieksza uporal sie w ciagu roku, walka Balcera z inflacja to jest jego oczywista kleska - jeszcze w roku 2000 inflacja byla dwucyfrowa. A te komuchowe "psucie" dalo 7% wzrostu gospodarczego i obnizenie bezrobocia z 16% do 10%. Na milosc Boska, patrz chlopie wlasnymi oczami a nie powtrarzaj jak papuga sloganow propagandowych!


To jest właśnie świeny przykład propagandy (nie wyobrażam sobie, żeby ktoś ksztalcony w ekonomii mógł wierzyć w takie bzdury). Szkoda że nie napisałeś, ze pierwszy wzrost PKB w IIIRP (i w regionie) w 1992 r. był asługą Olszewskiego


jacek77 - Sro 21 Mar, 2007 19:51
losie:
co do Konstytucji i ustawy o NBP machnąłem przyznaję. Chodziło mi o rozgraniczenie pomiędzy polityką fiskalną a monetarną. Co do oscylatora powiem tyle jacy niektórzy są mądrzy!!! Szkoda, że teraz. Nie wykluczam, że takie zdarzenia jak te o których pisałeś miały miejsce. Na jaką skalę wystąpiły tego nie podałeś. Co do PGR-ów wychodziły one rzeczywiście na zero, tyle, że razem z dotacjami. Co do pkt nr 3 przyjmij do wiadomości, że stopy procentowe leżą w gestii NBP a nie ministra finansów!!! Jeśli chodzi o przepadek "wkładów" oszczędnościowych przypomnij sobie, że sama ich idea to był jeden wielki kant (chodziło o ukrycie słynnego nawisu inflacyjnego). Wreszcie pkt 5 podniesienie cen energii i nośników. Ich ceny były wcześniej dotowane przez państwo, a ich zupełne uwolnienie spowodowałoby pewnie jeszcze większy ich wzrost.


MS - Czw 22 Mar, 2007 08:11
jacek77:
pytałeś o fakty obciążające Balcerowicza, jak kilka z nich przytoczyłem, to zaczynasz gierki ale kto był wtedy mądrzejszy, to nieprawda bo Balcer wpływu na stopy nie miał żadnego itp. Więc do twojej wiadomości:
1. Oscylator dlatego nazywa się Balcerowicza, że on go swoim nazwiskiem sygnował, czy go wymyślił w to wątpię. Skala strat jest trudna do oszacowania ale np. Michalkiewicz szacuje ją na kilkadziesiąt miliardów dolarów !!! (wartość z roku 1991), poza tym mówienie wtedy o tym było śmiertelnie niebezpieczne.
2. Z mojej pamięci dyskusji o PGRach wynika, że jako całość zamykały się zerowym zyskiem, gdyż część była deficytowa a część przynosiła zyski. Natomiast kompletnie nie odniosłeś się do kosztów pozaekonomicznych tej decyzji (stworzenie regionów strukturalnego bezrobocia, demoralizacji sporych grup ludzi, odłogowanie znacznej ilości ziemi).
3. Fakt, formalnie Balcerowicz do 2001 roku nie miał żadnego wpływu na stopy procentowe .... brzmi jak dowcip ale formalnie tak jest i wiem o tym. Schładzanie opisałem na szybko więc zapomniałem o sztandarowym pomyśle Balcerowicza, czyli ograniczeniu wzrostu PKB (co mu się ku utrapieniu polaków udało) co w połączeniu z wysokimi stopami zaowocowało taką a nie inną recesją.
4. Odnośnie likwidacji nawisu to po prostu bredzisz, a ja dalej twierdzę, że okradzenie ludzi to skurwysyństwo nie reforma.
5. Przy groźbie powrotu wysokiej inflacji skokowy wzrost nośników energii jak określisz niż czystą głupotą ?

no i jak to z tym popiwkiem było ?


Rodak - Czw 22 Mar, 2007 10:13


scyg - Czw 22 Mar, 2007 10:32
No cóż. Nie wiem czy lobby czy nie lobby, ale samochód ci się należy - do odbioru osobistego u obecnego właściciela. Powiedz mu, że Szymon cię przysłał.


Rodak - Czw 22 Mar, 2007 10:38
No cóż. Nie wiem czy lobby czy nie lobby, ale samochód ci się należy - do odbioru osobistego u obecnego właściciela. Powiedz mu, że Szymon cię przysłał.


Fenks
PIS strzela sobie w stopę rozpoczynając wojnę z większością społeczeństwa o aborcje i walkę z pornografią, czyli wtrącanie się w sferę osobistą bez poparcia ludzi. Brak zrozumienia demokracji, czyli forsowanie swych pomysłów bez przekonania większości społeczeństwa. I niestety są już efekty: TNS OBOP: PO 34 proc., PiS 22 proc.


los - Czw 22 Mar, 2007 10:52
losie:
co do Konstytucji i ustawy o NBP machnąłem przyznaję. Chodziło mi o rozgraniczenie pomiędzy polityką fiskalną a monetarną.


Kolego, uzywasz slow, ktorych nie rozumiesz, a to po to, by sie wymigac. Ale nikt nie ucieknie przed losem. Ja napisalem:
]


scyg - Czw 22 Mar, 2007 11:17
Jest jeszcze trzymanie wydatków państwa pod kontrolą, co z kolei pozwala bankowi centralnemu na poluzowanie polityki monetarnej (z grubsza biorąc, bo oczywiście wchodzi w grę wiele innych czynników). Więc rola ministra finansów taka neutralna nie jest - a Balcerowicz wiele razy to podkreślał, kiedy stopy procentowe nie spadały tak szybko, jak kolejni ministrowie finansów tego chcieli.
Ani idealizowanie ani demonizowanie Balcerowicza niczego dobrego tu nie wnosi - natomiast nie udawajmy, że zacietrzewienie braci Kaczyńskich przeciw niemu nie ma bardziej podłoża polityczno-osobistego niż ekonomicznego. Zresztą Kaczyńscy bodajże zaczęli Balcerowicza atakować na dobre dopiero jak doszło do ich porozumienia wyborczego z Lepperem.


los - Czw 22 Mar, 2007 11:31
Jest jeszcze trzymanie wydatków państwa pod kontrolą.


Trzymanie wydatków państwa pod kontrolą w wykonaniu Balcerowicza AD 1991?
Kolega to potrafi rozbawic. No i ma pecha, ze trafil na rozmowce, ktory pamieta podstawowe wskazniki ekonomiczne z ostatnich dwudziestu lat. Skrzywienie zawodowe.


scyg - Czw 22 Mar, 2007 12:01


los - Czw 22 Mar, 2007 13:18
Chodzi mi o bliższą historię - o wczesnych latach 90tych trudno mi mówić.


To skorzystaj z okazji do siedzenia cicho. Leszek Balcerowicz jest postacia z wczesnych lat 90-tych, w najbliższej historii wplyw ma trzeciorzedny. Caly mit Balcera jest oparty o jego dzialania z lat 1989-90. Jesli ograniczasz sie do najblizszej historii, to na haslo Balcerowicz powinienes odpowiedziec "A kto to taki?"


scyg - Czw 22 Mar, 2007 13:42
Nie powiedziałem, że nic nie wiem, tylko że nie znam szczegółów zarzutów tu stawianych na tyle, by o nich móc autorytarnie dyskutować. Natomiast "mit Balcerowicza" jest oparty nie na szczegółach, a na tym, że forsował terapię szokową zamiast łagodnego przejścia do gospodarki rynkowej promowanego przez jego przeciwników. To, że jednak miał w tym trochę racji widać przez porównanie "szokowych" gospodarek typu Polska, Węgry i Czechy, a tych próbujących złagodzić skutki transformacji odkładając je w czasie - Ukraina, Rumunia, Rosja i mimo wszystko Białoruś (pomijam mniejsze kraje, bo te mają trochę inną skalę problemów). Polska, mimo błędów i głośnych narzekań wielu, którzy się w nowej rzeczywistości słabo odnaleźli, jednak jest przykładem udanej transformacji. Jednym słowem, można było te reformy przeprowadzić lepiej, ale gdyby posłuchano kogoś innego, jest bardzo prawdopodobne że byłoby gorzej.
Jeśli uważasz, że ktoś inny przeprowadziłby te reformy lepiej, to chciałbym posłyszeć kto? I co takiego proponował, że tak uważasz?

PS. Z jednym się od dawna zgadzam - odgórna likwidacja PGRów była zupełnie zbędna.


los - Czw 22 Mar, 2007 14:06
Szymonie, musisz sie zdecydowac - nie wiesz i siedzisz cicho albo wiesz i rozmawiasz o detalach. Dlatego napisalem


MS - Czw 22 Mar, 2007 14:22
(odnośnie kontroli wydatków) zaraz, zaraz losie pod koniec lat dziewięćdziesiątych to mu się udało, pamiętam jak Kropiwnicki usiłował wyrywać sobie resztki włosów z głowy.


Rodak - Czw 22 Mar, 2007 14:25
Może w dyskusji o prof, Balcerowiczowi, fragment ocenzurowany przez los, będzie bardziej wyjaśniał tą dyskusję:
Nie umiecie zaproponować nic konstruktywnego jako PIS, LPR i Samoobrona. A by coś krytykować, trzeba zaproponować coś innego, usunięto krytykowanego prof. Balcerowicza, a wprowadzono mgr Skrzypka, który na przesłuchaniu przed komisją czytając z własnej kartki nie rozróżniał podstawowych wielkości ekonomicznych. Więc wielkość Waszej zmiany jest wątpliwa.


los - Czw 22 Mar, 2007 14:31
(odnośnie kontroli wydatków) zaraz, zaraz losie pod koniec lat dziewięćdziesiątych to mu się udało, pamiętam jak Kropiwnicki usiłował wyrywać sobie resztki włosów z głowy.


Trzymal, spirale zadluzenia nakrecili dopiero Belka z Kolodka, na szczescie Zyta pilnuje kasy.


jacek77 - Czw 22 Mar, 2007 15:10
Czy w ogóle przedstawiono jakiś sensowny alternatywny program wobec tego co robił Balcerowicz? Oki losie niech niech ci będzie- Balcerowicz to osioł, miernota.Mówimy o latach 1989- 1991 oczywiście. Losie skoro twierdzisz, że wszystko co w tamtym czasie zrobiono jest o kant de rozbić to co trzeba było zrobić?


los - Czw 22 Mar, 2007 15:24
Czy w ogóle przedstawiono jakiś sensowny alternatywny program wobec tego co robił Balcerowicz?


Nieszczescie polegalo na tym, ze zadnego planu nie bylo - wszystko bylo improwizowane i ad hoc. Potwierdzaja to wspomnienia ministrow Mazowera (sam znajdz zrodla).


Fredd - Czw 22 Mar, 2007 16:16
Z reformami Balcerka jest jak z "odbudowaniem Polski po wojnie przez kumunę", to fakt, że Balcerowicz opanował hiperinflację, ale zrobiłby to każdy inny minister, gdyż był to początek i punkt wyjścia.
Problemem jest nie to co zrobił Balcer, ale to czego nie zrobił, a mógł.

PS. Opanowanie inflacji było niezbedne także czerwonym złodziejom - bo jaki sens miałaby kradzież pieniędzy, które za miesiąc byłyby warte 1/10 tego co ukradziono


TLMaxwell - Czw 22 Mar, 2007 16:52
Z reformami Balcerka jest jak z "odbudowaniem Polski po wojnie przez kumunę", to fakt, że Balcerowicz opanował hiperinflację, ale zrobiłby to każdy inny minister, gdyż był to początek i punkt wyjścia.
Problemem jest nie to co zrobił Balcer, ale to czego nie zrobił, a mógł.


Np. nie powołał Skarbu Państwa. Powstała jakaś hybryda w postaci Ministerstwa Przekształceń Własnościowych z Lewandowskim jako szefem.


los - Czw 22 Mar, 2007 17:16
Mam zla wiadomosc dla Jacka i Szymona - pucel sie zaczyna ukladac w calosc.


jacek77 - Czw 22 Mar, 2007 17:32
Balcerowicz prywatyzacją się nie zajmował. A to, że lewica robiła wały na czym się dało to wiadomo od dawna. O to chodziło?


Półkownik - Czw 22 Mar, 2007 17:49
Jacek zrozum chłopie, że to nie Balcer, ani Lewandowski byli autorami "planu przewałki". Oni po prostu realizowali to co było zadane.
A zadane było -
1) Dorwać się do kasy, obojętnie jak - stąd już za Rakowskiego banknoty 200.000 zł bez znaku wodnego, które można było fabrykować na kolorowej kserokopiarce - stąd sztywny kurs dolara przez cały rok, gdy inflacja sięgała 100 %
2) przejąć jak najwięcej za jak najmniej, stąd złodziejska pseudoprywatyzacja
3) los innych obywateli się nie liczy, stąd waloryzacja wkładów oszczędnościowych na poziome 20%, czyli okradzenie każdego na co najmniej 80%
A kto im takie zadania postawił, to już Cię uświadamiał nie będę. Potrudź się sam.


Kyrb - Czw 22 Mar, 2007 18:13
Półkowniku
jacek77 nie musi się wysilać, on albo świetnie żył w czasach, gdy trzymano sztywny kurs dolara, by okraść w sposób bezczelny i bezwzględny Polaków (a to przecież dla czerwono-różowego Salonu był motłoch), albo wbili mu do głowy, że plan Sachsa, który realizował z mozołem nieudacznik Balcerek, to był niespotykany w świecie sukces.
Do dnia dzisiejszego ten nieudacznik boi się (wręcz sra w gacie) spotkać z tymi, którzy mogliby publicznie zakwestionować jego mądrość. To jest mały szczwany lisek chytrusek z obrzydliwym życiorysem w tle, do tego tchórz. Okropny tchórz..aż czuć ten smrodek w mojej skromnej chatce.


jacek77 - Czw 22 Mar, 2007 18:21
Półkowniku
jacek77 nie musi się wysilać, on albo świetnie żył w czasach, gdy trzymano sztywny kurs dolara, by okraść w sposób bezczelny i bezwzględny Polaków (a to przecież dla czerwono-różowego Salonu był motłoch), albo wbili mu do głowy, że plan Sachsa, który realizował z mozołem nieudacznik Balcerek, to był niespotykany w świecie sukces.
Do dnia dzisiejszego ten nieudacznik boi się (wręcz sra w gacie) spotkać z tymi, którzy mogliby publicznie zakwestionować jego mądrość. To jest mały szczwany lisek chytrusek z obrzydliwym życiorysem w tle, do tego tchórz. Okropny tchórz..aż czuć ten smrodek w mojej skromnej chatce.


To przewietrz sobie chatkę. Rzeczywiście żyłem wtedy rewelacyjnie
Wiesz można się z kimś nie zgodzić. Ty zaś przypisujesz tylko obelgi. Jak zwykle zresztą. swoją drogą takie spotkanie by się przydało... Ciekawę kto by się ośmieszył?


Kyrb - Czw 22 Mar, 2007 18:32
dalej wierzysz w Balcerka? to nieuk komuszy, pokaż JEDNĄ jego zapowiedź, która się sprawdziła. Pro(f)rosia Balcerka wszystkie zapowiedzi okazały się klapą. Taki mózg! Dla mnie będzie symbolem złodziejstwa, politycznego zaangażowania na rzecz złodziejskiej czerwono-ubeckiej mafii.
Politruk, który "schładzał" gospodarkę tak, by rządy przeszły w ręce postkomuny. Już zaczął opowiadać bajeczki o schładzaniu, tylko żłób mu od morduni kochanej oderwali NBP), więc nie możemy dojść do magicznej cyfry"zero rozwoju".
Kubeł wody (zimnej) na głowę z tym niedojdą Balcerkiem.
A debata z jego udziałem jest wykluczona, gdyż -tego jestem pewny, pokazałby swój móżdżek w całej okazałości i co wtedy zrobiliby jego wielbiciele? I to on ucieka jak tchórz od spotkania z innymi, bo to taki komuszy syn był i jest, któremu wydaje się, że on liberał...


los - Czw 22 Mar, 2007 18:36
I zrobila sie szermierka sztachetami zamiast dyskusji... Nie moglibyscie zrobic tego panowie w realu?


jacek77 - Czw 22 Mar, 2007 18:47
Ja już to kończę. Zresztą sama dyskusja na temat planu Balcerowicza jest o tyle utrudniona, że właśnie nikt w tamtym czasie nie przedstawił alternatywny co sam losie przyznałeś. Natomiast nawet jeżeli z jakimś politykiem czy ekonomistą się nie zgadzam nie rzucam obelgami. Tylko tyle. Ja na posty Sz. Kolegi Kyrba po prostu nie będę odpowiadał- najlepsze wyjście...


Hegemon - Czw 22 Mar, 2007 20:44
(...) stąd już za Rakowskiego banknoty 200.000 zł bez znaku wodnego, które można było fabrykować na kolorowej kserokopiarce (...)


Zdaje się że "banknot" ów wszedł do obiegu 1 grudnia 1989 r., ale skleroza może wodzić na manowce. Znaki wodne były - takie prymitywne, jak na 10 i 20 zł z okresu stanu wojennego, ale w tym przypadku niemal zupełnie niewidoczne (papier jak do xero).


MS - Czw 22 Mar, 2007 21:06
Ja już to kończę. (..)

Ależ drogi jacku77, zupełnie niepotrzebnie, bo los ci bardzo zgrabne buciki uszył i ty już je nawet przymierzasz, więc się nie krępuj (ja nie jestem świnią i nie opisuję czyjegoś zamysłu :p )
O banknoty to TLM pytajcie, wie sporo więcej z zawodowych powodów.

A teraz poważnie:
losie nie zgadzam się z twoim wpisem, że żadnego planu nie było. W mojej ocenie strona pzprowska miała przygotowany scenariusz postępowania, może nie dokładny ale rodzaj wytycznych i ustalenia kierunków pożądanych zmian. Przygotowania były prowadzone już od roku 1986 najbidniej. Działania transferu zasobów były dokładnie przygotowane, wraz z działaniami osłonowymi. Zespół Urbana i Cioska nie składał się z idiotów ! Uważam, że wypromowanie osoby "Balcerowicz" to część tej strategii. Oczywiście nie mam twardych dowodów.


jacek77 - Czw 22 Mar, 2007 21:49
Skończyłem "dyskusję" z Kyrbem. Co do butów losa uważam, że są za ciasne Muszę poczytać trochę literatury i odświerzyć pamięć. Za jakiś czas wrócę do tematu. Nie obawiajcie się GW to ostatnia rzecz gdzie mam ochotę zajrzeć.


MS - Czw 22 Mar, 2007 22:01
(..)Nie obawiajcie się GW to ostatnia rzecz gdzie mam ochotę zajrzeć.

Zaglądaj gdzie chcesz, bo jak się nie jest oczadziałym wykształciuchem to lektura GazWybu jest też ciekawa i pouczająca.

A jeszcze do losa - odnośnie zmian to najszła mnie szachowa analogia, to czerwoni narzucili debiut i przeszli do takiej gry środkowej, jaka była dla nich najkorzystniejsza (np. promowanie Wałęsy, likwidacja PZ w policji, czy parę innych tu by trzeba pana Huszczę popytać). Czyli debiut dokładnie przygotowane warianty, no a gra środkowa to już jak będzie szło, tyle że i tak na przygotowanym przez czerwonych terenie.


Nirtz - Czw 22 Mar, 2007 22:55
józef o. z aleksandrem g. o idolu lesiu b.

O: (Leszek Balcerowicz – red.) Przecież on był zwykłym doktorem, jak pracował w KC PZPR. My byliśmy bliskimi kolegami. Ostatnie spotkanie było 3 maja, jak go spałowali gdzieś na Starym Mieście. I on następnego dnia zadzwonił, i był cały wzburzony: Józek, ty wiesz nic nie zrobiłem, byłem tam tylko i mnie do suki zaciągnęli.
A ja mu mówię: „Lesiu, a na ch... tam szedłeś. Wiedziałeś, że będą pałować”. (...) Zanim go wylegitymowali, to spałowali. Przyszedł się do mnie żalić. A ja mu mówię: „Po coś tam kur...szedł?!”. Robienie z niego idola, przecież on kopiował...
G: Wy jesteście wszyscy rycerze parteru.
O: Rycerze czego?
G: Parteru.
O: Barteru?
G: Parteru, zero kondygnacja.
O: Dobre określenie. Będę używał.


Kyrb - Pią 23 Mar, 2007 10:06
W przygotowywaniu "transformacji" wziął udział aktywista PZPR Leszek Balcerowicz. Ponieważ nikt w tym komuszym skansenie nie znał się na finansach (kapitalizm gdzie istnieje pieniądz, a nie bilecik czerwony zwany banknotem) został Lesiu stypendystom bodajże fundacji Fulbrighta.
Przybył potem do PRL-u jako wytrawny monetarysta. Jego nadętość zwielokrotniła się do n -tej potęgi.
A potem to już poszłooo, że nowo narodzeni socjaldemokraci a'la Kwaśniewski, złego słowa o tym geniuszu nie mogli nic złego powiedzić (poza obradami komuszych dołów, gdzie łgając jak najęci gromili Balcerka).
Balcerowicz jest dla mnie, powtarzam to jeszcze raz, symbolem postkomunistycznej zgnilizny, nieukiem wpatrzonym w duperelki wbite mu podczas kursiku w USA.
A jego oficjalny życiorysik trochę odbiega od tego prawdziwego.
Miłośnikowi postkomuszka Balcerka życzę dalszego uwielbiania swego cynowego idola.


los - Pią 23 Mar, 2007 10:16
Dyskusja na temat planu Balcerowicza jest o tyle utrudniona, że właśnie nikt w tamtym czasie nie przedstawił alternatywny co sam losie przyznałeś.


Znowu poprosze o wklejke z takim moim stwierdzeniem albo wycieczke pod lawe. Nie moglem niczego takiego przyznac, bo wtedy akurat rozne osoby i srodowiska na wyscigi przedstawialy bardziej lub mniej rozsadne plany. Oprawe marketningowa Balcer mial najlepsza, trzeba to przyznac, wtedy przekonywalo mnie to, co mowil. Dopiero jak sie uczylem ekonomii, przekonywalem sie, ze nie robil tego, co mowil.


Fredd - Pią 23 Mar, 2007 10:26
http://www.ogloszenia.co....ticle&sid=18423

Wywiad z Balcerkiem, hehehe:

Czy zmiany, które zaszły po `89 roku, były zgodne z Pańskimi oczekiwaniami?

- Jak wiadomo z moich publicznych wypowiedzi, starałem się zrobić więcej. Zwłaszcza w drugim okresie mojego udziału w rządzie, byłem do pewnego stopnia blokowany. Dlatego z niego wystąpiłem w czerwcu 2000 roku. Na przykład zablokowanie reformy rynku pracy i finansów publicznych przyczyniły się do wysokiego bezrobocia.



no i masz piękny przykład ćwierć profesora w akcji. Wyjaśniam, że balcerek "zapomniał":
1. że "schłodził" gospodarkę
2. odszedł z rządu wrac z całą Mumią Wolności w nadziei uniknięcia klęski wyborczej
3. bezrobocie rosło w czasie jego urzędowania, a nie po jego odejściu w wyniku braku jakis tam jego dalszych reform


MS - Pią 23 Mar, 2007 10:52
W przygotowywaniu "transformacji" wziął udział aktywista PZPR Leszek Balcerowicz. Ponieważ nikt w tym komuszym skansenie nie znał się na finansach (kapitalizm gdzie istnieje pieniądz, a nie bilecik czerwony zwany banknotem) został Lesiu stypendystom bodajże fundacji Fulbrighta.(..)

Nie Krybie, czerwoni mieli całą stajnię takich jak Balcerowicz, z tych głośnych nazwisk to np. Kołodko, Belka, Misiąg i jeszcze kilku. Czerwoni dobrze odrobili lekcję
Fredd - ale reformę przygotowywaną przez Balcerowicza uwalił Kwaśniewski to są fakty, jak również schładzanie gospodarki.


Półkownik - Pią 23 Mar, 2007 11:00
MS z całym szacunkiem dla Ciebie.
ale reformę przygotowywaną przez Balcerowicza uwalił Kwaśniewski to są fakty, jak również schładzanie gospodarki.
A gdzie Ty widziałeś logikę gospodarczo - ekonomiczna w działaniach czerwonych. Tam tylko szło i nadal idzie o kasę. I to tę wyrywaną natychmiast. Bo jutro, kto inny może się dorwać do koryta.


los - Pią 23 Mar, 2007 11:18
Balcer odszedł z rządu wrac z całą Mumią Wolności w nadziei uniknięcia klęski wyborczej.


Nie. Odszedl, bo kwasny prezio mu obiecal, ze go zaproponuje na prezia NBPu, jezeli wyjdzie z rzadu AWS. Bufetowej zas zaproponowali posadke w Londku, by uwolnic stolec dla Balcera i wyciagnac go z Mumia z AWS. Drobna intryzka, Bufetowa i Balcer przynete lykneli gladko w wyniku czego Mumia przestala istniec a SLD dostal ponad 40%. Ta lojalnosc Balcera wobec wlasnej partii tez jest znaczaca. Oczywiscie nie zaluje sw.p. Mumii ani troche i w tym przypadku Balcer dobrze zrobil


Trapp - Pią 23 Mar, 2007 11:41
2. odszedł z rządu wrac z całą Mumią Wolności w nadziei uniknięcia klęski wyborczej

Z tego co pamiętam to Mumia wyszła z rządu w proteście przeciwko zrzuceniu ze stołka niejakiego Piskorskiego - kolegi ( podobno byłego ) Donalda T.


los - Pią 23 Mar, 2007 11:55
Z tego co pamiętam to Mumia wyszła z rządu w proteście przeciwko zrzuceniu ze stołka niejakiego Piskorskiego - kolegi ( podobno byłego ) Donalda T.


Jak w radiu Erewan - prawda ale... Donalda T. opuscil Mumie i zalozyl PO w proteście przeciwko niewybraniu Pawla Piskorskiego do wladz Mumii, co zreszta bylo swinstwem, bo bylo niezgodne z porozumieniem UD-KLD. Pamiec to wspaniala rzecz.


Trapp - Pią 23 Mar, 2007 12:19


los - Pią 23 Mar, 2007 12:27
Z tego co pamiętam to Mumia wyszła z rządu w proteście przeciwko zrzuceniu ze stołka niejakiego Piskorskiego


No chyba jednak sa, bo nikt z AWS Pickorza z zadnego stolka nie zrzucal, natomiast sama UW - i owszem, nie wybierajac go do zarzadu partii (czy jak to sie tam zwalo). Protest UW przez wyjscie z koalicji z AWS przeciw decyzji UW o niewybraniu Pickorza... Radio Erewan. Na przewodniczacego UW Donald nie startowal, natomiast chcial miec kilku ludzi w zarzadzie - a z KLD wybrano tylko jego. A zeby bylo smieszniej - Pickorza uwalono nie za przewaly a dlatego, ze powiedzial, ze w nastepnych wyborach UW i AWS powinny startowac wspolnie. Pamiec jest zrodlem wspanialej zabawy.


Trapp - Pią 23 Mar, 2007 12:34
, bo nikt z AWS Pickorza z zadnego stolka nie zrzucal,

Tu zaprotestuję, Buzek ( choć nie wiem kto był tego autorem ) usunął Piskorskiego ze stołka Prezydenta Warszawy mianując Komisarza
. Pamiec jest zrodlem wspanialej zabawy.

Gdyby Oleksy miał sklerozę to byśmy nie mieli takiej uciechy [/quote]


los - Pią 23 Mar, 2007 12:52
Tu zaprotestuję, Buzek ( choć nie wiem kto był tego autorem ) usunął Piskorskiego ze stołka Prezydenta Warszawy mianując Komisarza.


Premier nie ma takiej wladzy i nic choc zblizenie podobnego sie nie stalo. Pickorz ze stolca prezia stolycy po prostu zrzygnowal, jak zostal wybrany do sejmu.


MS - Pią 23 Mar, 2007 13:05
(..)A zeby bylo smieszniej - Pickorza uwalono nie za przewaly a dlatego, ze powiedzial, ze w nastepnych wyborach UW i AWS powinny startowac wspolnie. Pamiec jest zrodlem wspanialej zabawy.

Z tego co pamiętam, to Pickorski wprowadził głosowanie blokami w Warszawie i tym sposobem wyciął etosiarzy, bo oni się podzielili choć mieli większość, na to etosiarze w ramach odwetu wycięli pickorczyków na zjeździe krajowym, więc Donio strzelił focha i na znak protestu odszedł z kumplami z UW, która akurat dziwnym trafem strasznie w sondażach przydołowała. Ale jako żywo z Balcerem nie ma to nic wspólnego, bo ten był już preziem NBP. Natomiast zadyma w gminie Centrum była powodem zerwania koalicji rządowej.


Kyrb - Pią 23 Mar, 2007 13:08
Wiem, że to stado jeździło po PRL i wsadzało do głów komuszkom, że "tera to będzie nowy socjalizm, nowy z ludzką mordunią". Balcerek jednak był wśród tego PZPR-owskiego komsomołu, uważany za fachowca od pieniędzy.
Okazuje się, że kumple Balcerka natłukli potem studentom do łbów - jako prawdę niezbywalną i niepodważalną, że był on geniuszem. A plan Sachsa nazwano - dla zmyłki (bo to wiecie jeszcze Moskwa pięść miała żelazną, a Sachs jewrej z USA) bardziej rodzimo, swojsko - planusiem Balcerka.
I stado tumanków nadal w te komusze bajdurzenia wierzy, bo toć na studyiach do główek im oleum owej "g*** prawdy" nalali...


los - Pią 23 Mar, 2007 13:13


obecny - Pią 23 Mar, 2007 13:59
O Leszku Balcerowiczu: robią z niego idola

O: (Leszek Balcerowicz – red.) Przecież on był zwykłym doktorem, jak pracował w KC PZPR. My byliśmy bliskimi kolegami. Ostatnie spotkanie było 3 maja, jak go spałowali gdzieś na Starym Mieście. I on następnego dnia zadzwonił, i był cały wzburzony: Józek, ty wiesz nic nie zrobiłem, byłem tam tylko i mnie do suki zaciągnęli.
A ja mu mówię: „Lesiu, a na ch... tam szedłeś. Wiedziałeś, że będą pałować”. (...) Zanim go wylegitymowali, to spałowali. Przyszedł się do mnie żalić. A ja mu mówię: „Po coś tam kur...szedł?!”. Robienie z niego idola, przecież on kopiował...
G: Wy jesteście wszyscy rycerze parteru.
O: Rycerze czego?
G: Parteru.
O: Barteru?
G: Parteru, zero kondygnacja.
O: Dobre określenie. Będę używał.


Trapp - Pią 23 Mar, 2007 15:00
choc zblizenie podobnego sie nie stalo. Pickorz ze stolca prezia stolycy po prostu zrzygnowal, jak zostal wybrany do sejmu.

Coś tam wyguglałem jednak coś zbliżenie podobnego miało miejsce http://www.rzeczpospolita...j/kraj_a_1.html


Półkownik - Pią 23 Mar, 2007 15:10
Z tego co pamiętam, to Pickorski wprowadził głosowanie blokami w Warszawie i tym sposobem wyciął etosiarzy, bo oni się podzielili choć mieli większość, na to etosiarze w ramach odwetu wycięli pickorczyków na zjeździe krajowym, więc Donio strzelił focha i na znak protestu odszedł z kumplami z UW, która akurat dziwnym trafem strasznie w sondażach przydołowała. Ale jako żywo z Balcerem nie ma to nic wspólnego, bo ten był już preziem NBP. Natomiast zadyma w gminie Centrum była powodem zerwania koalicji rządowej.


I ja to też dobrze pamiętam, bo w tych czasach "jakieś lody w Warszawie kręciłem". Oj takie malutkie, ale nawet na tych malutkich to się jednak odbiło.


Pedro - Nie 25 Mar, 2007 16:15
Tak sobie kombinuje co będzie jak np. Balcerowicz będzie MinFinem a Skrzypek będzie podnosił stopy procentowe wbrew woli mistrza. Szczególnie ciekawe będą proinflacyjne komentarze Gadomskiego.


MS - Pon 26 Mar, 2007 21:58


los - Wto 27 Mar, 2007 11:37
Jedno mialo z drugim zwiazek - w kazdym razie bylo to zlamanie umowy koalicyjnej UW-KLD, wiec nie kaszka z mlekiem. Podejrzewam, ze glowna przyczyna bylo wyciecie etosowcow w stolycy. Oni tak maja, jak w jakiejs grze przegrywaja, to przewracaja pionki.


MS - Wto 27 Mar, 2007 12:23
Jedno mialo z drugim zwiazek - w kazdym razie bylo to zlamanie umowy koalicyjnej UW-KLD, wiec nie kaszka z mlekiem. Podejrzewam, ze glowna przyczyna bylo wyciecie etosowcow w stolycy. Oni tak maja, jak w jakiejs grze przegrywaja, to przewracaja pionki.

losie - wycięcie Pickorskiego było złamaniem umowy to fakt, ale powody wycięcia były zupełnie inne niż poglądy głoszone przez Pickorskiego i twoje domniemanie jest bardzo słuszne. A temacie Gieniuszu Balcera to zdołowanie partii mającej tak duże poparcie medialne też powinno być kolejnym liściem do wawrzynowego wieńca skroń mu wieńczącego.


los - Wto 27 Mar, 2007 13:33
Wasnie! Nikt nie przytoczyl zaslugi w postaci utopienia UW. Moim zdaniem - to rekompensuje wszystkie bledy.


Fredd - Nie 01 Kwi, 2007 09:50
http://myslozbrodnia.blogspot.com/
Dobrze mieć wiernych studentów

Przez ostatnich kilka miesięcy o Leszku Balcerowiczu było cicho. Nic dziwnego, wypoczywał po trudach schładzania polskiej gospodarki, co mu się słusznie należało. Jednak z każdym dniem z rosnącym niepokojem zastanawiałem się jakie będzie nowe miejsce pracy Geniusza Ekonomii. Moje oczekiwania były na miarę budowanego przez lata wizerunku półboga. Najlepszy, ceniony w całym świecie ekonomista, który w pewnym momencie nawet dementował plotki, że zostanie prezesem Międzynarodowego Funduszu Walutowego musiał mieć przecież setki propozycji od najlepszych uniwersytetów, instytucji i korporacji świata.

Tymczasem wczoraj GW podała, że Leszek Balcerowicz przez rok będzie współpracował z The Center for European Policy Analysis i "będzie edukował amerykańską opinię publiczną, środowiska akademickie oraz polityków w zakresie przemian ekonomicznych w Europie Centralnej i ich wpływu dla Stanów Zjednoczonych." Jednym słowem typowa, i to dość kiepściutka, synekurka dla byłego polityka, któremu lepiej nie powierzać realnych zadań. Jednak nawet ta posada ma pewną ciekawą właściwość. Wśród załogi CEPA wymieniany jest Jakub Szeliga, o którym możemy się dowiedzieć, że obronił pracę magisterską pod kierunkiem prof. Balcerowicza, odbył staż w NBP i w końcu został asystentem Profesora.

Nie znam pana Szeligi i nie wiem na 100% jaka była jego rola w załatwianiu roboty dla LB ale jeśli jakąś odegrał to trzeba przyznać, że się przyzwoicie zachował. A tyle się teraz narzeka na studentów i „dzisiejszą młodzież”.



Trapp - Nie 01 Kwi, 2007 10:28
Czy ten skrót CEPA ma coś wspólnego z intelektualnymi możliwościami ludzi będących w tej "Załodze"


obecny - Nie 01 Kwi, 2007 11:37
geniusz jakiś mieli - bo nie doszlo by do takich "sztuczek" (czyt. kradziezy)


emel61 - Nie 01 Kwi, 2007 12:27
Agencja TASS donosi, że Balcerowicz jest nominowany do nagrody Nobla za opracowanie metody, jak sprzedać za grosze 80% dobytku za granicę i jeszcze wyjść na półboga.


Fredd - Nie 08 Kwi, 2007 21:21
Agencja TASS donosi, że Balcerowicz jest nominowany do nagrody Nobla za opracowanie metody, jak sprzedać za grosze 80% dobytku za granicę i jeszcze wyjść na półboga.



To raczej 90% Narodu należy nominować do...nagrody Darwina


Pedro - Nie 15 Kwi, 2007 02:57
Tak mnie naszło że pewnie niedługo Balcerowicz wróci do polityki i do kraju. Wszyscy oni oczywiście mogli być szefami MFW, ONZ, OECD, Nato, ale nie chcieli. Po prostu są wielkimi patriotami i rezygnując z tych stanowisk, ze sławy i pieniędzy wracają do Polski bronić rodaków przed kaczyzmem. Ostatnio Marek Jurek ich w tym wspiera.


wichura - Nie 15 Kwi, 2007 09:12
Co do pierwszej części Twojej wypowiedzi Pedro to pełna zgoda, jednak z ostatnim jej fragmentem zgodzić się nie mogę. Nie sądzę aby w jakikolwiek sposób Marek Jurek wspierał poprzez swoje zachowanie Balcerowicza i jemu podobnych.


Pedro - Nie 15 Kwi, 2007 12:35
Jak się obudzisz za parę lat w kraju w którym SLD z lewicowym skrzydłem PO liberalizuje ustawę antyaborcyjną to zrozumiesz dlaczego wspiera. Jeżeli teraz dorwą sie do władzy to mogą rządzić długo. Polecam przykład Węgier, gdzie aby utrzymać rządy lewicowo-liberalne KE pozwoliła im na napompowanie deficytu do 11%.


Półkownik - Nie 15 Kwi, 2007 13:22
Pedrosie - ściemniasz.


Pedro - Nie 15 Kwi, 2007 13:26
Pedrosie - ściemniasz.



Ściemniam - wcale tak nie będzie - Bóg do tego nie dopuści.


wichura - Nie 15 Kwi, 2007 15:53
Jak się obudzisz za parę lat w kraju w którym SLD z lewicowym skrzydłem PO liberalizuje ustawę antyaborcyjną to zrozumiesz dlaczego wspiera.

Tak czy siak, gdy dojdą do władzy i znajdą na to czas, to zliberalizują ustawę antyaborcyjną i nie sądzę aby ostatnie działanie Marka Jurka miało ich w jakikolwiek sposób wesprzeć.


MS - Pon 25 Cze, 2007 21:56
I oto jeniusz objawił się w pełni:


wichura - Pon 25 Cze, 2007 22:17
I oto pod koniec kwartału stawka do Małłacha się powiększa

Uważam, że powinna być jeszcze jakaś zaszczytna i dowartościowująca nagroda przyznawana co miesiąc - bo naprawdę liczba kandydatów jest ogromna i trudno dokonać wyboru! Nie wiem czy pomysł trafiony.. - co na to władza?


Trapp - Wto 26 Cze, 2007 22:14
Przypadkiem usłyszałem jak widz w szkle - nie ma pilota pod ręką a d... nie chce się podnieść - poinformował że Balcer dostał zagranicą jakąś nagrodę dla reformatora za rok 2007


MS - Wto 26 Cze, 2007 22:19
Przypadkiem usłyszałem jak widz w szkle - nie ma pilota pod ręką a d... nie chce się podnieść - poinformował że Balcer dostał zagranicą jakąś nagrodę dla reformatora za rok 2007

pewnie za komunistyczny antykomunizm wykładany za czasów lektorowania


Rodak_ - Wto 18 Mar, 2008 17:33
USA się wypowiedziała:

Balcerowicz uhonorowany prestiżową nagrodą
B. prezes NBP Leszek Balcerowicz został laureatem nagrody im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, przyznawanej przez ambasadę USA w Polsce za zaangażowanie na rzecz wzmocnienia służby publicznej.



wichura - Wto 18 Mar, 2008 17:50
Nagroda nagrodą, ale czemu stanowiska nigdzie nie dostał? Przecież skoro go tak na świecie uważają to powinni mu dać jakiś stołek.


robines - Wto 18 Mar, 2008 18:06
Nagroda nagrodą, ale czemu stanowiska nigdzie nie dostał? Przecież skoro go tak na świecie uważają to powinni mu dać jakiś stołek.



chyba że fotel...elektryczny...


wichura - Wto 18 Mar, 2008 18:31
chyba że fotel...elektryczny...

To pewnie daliby mu zaraz po stołku i też dla tego nigdzie go nie chcą.


TLMaxwell - Wto 18 Mar, 2008 20:13


wichura - Wto 29 Kwi, 2008 15:50
Najdroższe "spółdzielcze" nowożytnej Europy

Ponad 120 tys. polskich rodzin żyjących w mieszkaniach będących w zasobach spółdzielni mieszkaniowych nie jest w stanie o własnych siłach wyrwać się z pułapki kredytowej, w którą wepchnęła je tzw. reforma Balcerowicza. Odsetki i raty kredytu rosną, a końca spłaty nie widać. Problem może rozwiązać Sejm, ale marszałek się waha, czy wprowadzić poselski projekt ustawy pod obrady.

Marszałek Sejmu wkrótce zdecyduje, czy skierować pod obrady Izby poselski projekt (autorstwa Gabrieli Masłowskiej z PiS) nowelizacji ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych. Projekt przewiduje skrócenie z 20 do 10 lat okresu spłaty balcerowiczowskich kredytów mieszkaniowych, po którym następowałoby umorzenie pozostałego zadłużenia, oraz ogranicza do półtorakrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę wysokość nominalnej wpłaty do budżetu z tytułu umorzenia przez państwo części kredytu, którą spółdzielca wnosi przy ustanowieniu odrębnej własności takich mieszkań.
Ponad 120 tys. rodzin zamieszkujących w zasobach spółdzielni mieszkaniowych nie jest w stanie o własnych siłach spłacić tzw. balcerowiczowskich kredytów mieszkaniowych zaciągniętych przez spółdzielnie na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Raty kredytu wraz z odsetkami, spłacane od kilkunastu lat, zamiast maleć - rosną, a i tak do spłacenia pozostaje każdemu często ponad 100 lub 200 tys. złotych. Miesięczna rata wynosi nawet ponad 500 złotych.
- Same skapitalizowane odsetki najczęściej przekroczyły już wartość mieszkania, nie mówiąc o pozostałej do spłaty części kredytu - alarmuje poseł Gabriela Masłowska (PiS).
Mieszkania obciążone tak wielkim zadłużeniem są niesprzedawalne, raty tak wysokie, że przekraczają możliwości spółdzielców, a ewentualne zaniechanie spłat skutkuje eksmisją nawet z mieszkań własnościowych. Słowem - pułapka kredytowa bez wyjścia.

Jak do tego doszło? Otóż...
źródło i więcej: Nasz Dziennik



Strona 1 z 11


Podobne wątki
Tow.Balcerowicz znów kąsa, Tow.Balcerowicz ostrzega rząd.
Antyrządowa manipulacja RMF FM i Interia.pl !
pakiet klimatyczny - kto na nim skorzysta?
Kabareciki
  • adonis shos
  • wap sx1
  • ciekawe wygaszacze do pobrania
  • pomoc prawna
  • tanie latanie warszawa hamburg
  • gdzie w lodzi tanio mozna jechac na kompa
  • recenzji9EA ksii9B1i9BFki
  • desire merciera
  • nickdawg 8 miles high
  • Lista postów z for internetowych :: Strona Główna